środa, 25 kwietnia 2018

Magiczne Ogrody- walczymy o bilety

W Magicznych Ogrodach sezon się zaczyna
Cieszy się z tego każda Rodzina
Tam przywitają Cię włochate Mordole
A za nimi marchewkowe pole
A uprawa to nie byle jaka
Każda marchew jak drzewo- duża taka
Chcemy zobaczyć magiczne drzewa
W ich konarach ponoć wróżka śpiewa
W zagajniku piknik zrobimy
A później na tratwie się pobawimy
Gotować będziemy z Bulwiakami
I powalczymy na placu z krasnalami
Nie chcemy wybierać jednej krainy
W każdej atrakcji moc dla chłopca i dziewczyny
Poznać chcemy wróżki, Wiły, Majki
Stwory z każdej Ogrodowej bajki
Byłaby to nasza wielka przygoda
Wiec niech Kto może głos na nas odda 

 
Podobno świętokrzyskie czarownice mają tam chody 😉

wtorek, 24 kwietnia 2018

Uśmiechnij się... do siebie

Są takie dni, kiedy chciałoby się tyle powiedzieć, że nie wiesz od czego zacząć. Takie dni, kiedy człowiek zaczyna gubić się we własnych myślach. Dni, kiedy w każdej godzinie dzieje się coś, co pogłębia skrzywienie kręgosłupa i jakby siła grawitacji niewspółmiernie zwiększa ciężar Twego serca.
Spojrzałam na stos rzeczy, które dziś zrobiłam- to niesamowite, że podołałam. Spojrzałam na stos "do zrobienia"- ufff mam jeszcze na to czas. Spojrzałam przed siebie- zdjęcie uśmiechniętego Piotrusia, wtulonego we mnie. To taki kopniak energii, jakiego nic innego nie daje. Nagle dźwięk telefonu- rozpoznaję dzwonek, który ustawiłam na Przyjaciela. Dwie minuty rozmowy, a ja nie przestaję się uśmiechać.  
 
Bądź sobą, bo tylko tak można być szczęśliwym
Znajdź w sobie silę do uśmiechu. I nie przejmuj się, że wezmą Cię za szaleńca. To uśmiech specjalnie dla Ciebie, dla Twojego pięknego wnętrza. Ten uśmiech da Ci energię na kolejne minuty, godziny. Więc na co czekasz? Oprzyj się wygodnie, przymknij oczy i uśmiechnij się do siebie!
Znajdź czas, aby wziąć głęboki oddech i poczuć, że na prawdę oddychasz. Rozpłyń się w tym oddechu i usłysz stukot własnego serca. Najprzyjemniejszy z możliwych odgłos, bo wiesz, że nadal tu jesteś i MOŻESZ WSZYSTKO!
Każdy Twój krok jest dowodem na to, że można. Każdy Twój oddech świadczy o cudzie istnienia. Każdy Twój uśmiech sprawia, że świat wokół Ciebie jaśnieje.
Otaczaj się pozytywnymi ludźmi- Nasza energia to potęga! Z Paulą (Scenki z życia)
Ważne, aby nauczyć się dostrzegać piękno- nie tylko w otoczeniu, ale i w sobie. Wtedy życie robi się lżejsze, a świat jakby znośniejszy.
Zerkam jeszcze raz na zdjęcie Piotrusia. Jest całym moim światem! Jest nadzieją, radością, poczuciem spełnienia i smakiem życia. Dziękuję Ci Boże, że mogę oddychać i próbować docenić to, czym mnie obdarzyłeś. Przepraszam, że tak często zapominam o radości jestestwa... Obiecuję poprawę!
Choć nadal uczę się rozpoznawać piękno świata, uśmiecham się coraz częściej

piątek, 20 kwietnia 2018

Odwieczna gonitwa

Pęd jest przerażający
Końską grzywę rozwiewa wiatr
Pędzą obaj
Koń i jeździec
Koń- czarny Ogier Istnienia
Jeździec- Dżoker
Przerażają obaj
..............................
Biegną
Tylko po to by biec?
Nie prawda
Mają wyższe cele
..............................
Dżoker zawsze wsiada
Mimo iż wie
..............................
Ogier istnienia niesie go
Wprost ku złamaniu karku
..............................
..............................
Giną obaj
...
Nie ważne
Dopięli swego- ukończyli gonitwę
Tu nieważny jest wynik
Liczy się tylko honor i upór
Trzeba za wszelką cenę ukończyć bieg
.............
..............................
Ogier istnienia jest czarny niczym noc

środa, 18 kwietnia 2018

Międzynarodowy Dzień Ochrony Zabytków

Dziś moje małe święto. Przypomniał mi o tym Przyjaciel na cudownym spacerze po deptaku, wśród zabytkowych kamienic. Dziś Międzynarodowy Dzień Ochrony Zabytków. Dlatego sobie i wszystkim Koleżankom i Kolegom pracującym na rzecz ochrony zabytków chcę złożyć szczere życzenia. 
Porozumienie specjalistów- najlepsze dla zabytków!
Niech przepisy nie robią z nas bezdusznych urzędników stukających pismo za pismem, siedzących 12 miesięcy za biurkiem. Niech nie zgaszą w nas pasji, dzięki której rozpoczęliśmy naszą życiową drogę i z odwagą wkroczyliśmy do służby. Tak, bo nasza praca jest przede wszystkim służbą. Służymy zabytkom, ludziom i przyszłym pokoleniom, które dzięki naszemu poświęceniu i pracy będą mogły cieszyć się śladami przeszłości, niebywałymi wytworami rąk naszych przodków. 
Praca w terenie to największa przyjemność
Szczególne słowa chcę skierować do środowiska archeo. Nie zamykajcie się na innych. Ludzie często patrzą na nas przez pryzmat popularnej serii filmów. A wystarczy porozmawiać. Wystarczy opowiedzieć i pokazać, ale żeby to zrobić trzeba wyjść z bezpiecznego gabinetu. Życzę nam zatem otwarcia się na otoczenie. Życzę nam bardziej przyjaznych przepisów, które pozwolą wyjść w teren. Życzę nam niezniszczonych obiektów, doskonale zachowanych nawarstwień kulturowych i spektakularnych znalezisk. Życzę właścicieli, którzy będą współpracować i dbać o zabytki, które posiadają. Życzę nam świadomości społeczeństwa, które pomoże nam zadbać o stanowiska archeologiczne. Życzę nam radości i satysfakcji z pracy, która zaczęła się od marzenia. 
Satysfakcja z pracy, która jest pasją i możliwość dzielenia się nią z innymi 
Dziękuję Tym, Którzy rozumieją i wspierają nas w naszej służbie. Dziękuję Społecznym Opiekunom Zabytków oraz Miłośnikom, których pasja pomaga nam monitorować zachowanie szczególnie cennych miejsc, stanowisk, zabytków. Dbając o naszą przeszłość, tworzymy przyszłość!
Mój osobisty sukces- ogrodzenie i oznaczenie osady w Kotlicach Starych. Duma mnie rozpiera!

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Podzamcze Piekoszowskie

Rezydencja wojewody nadal jest okazała
Zwiedzając województwo świętokrzyskie, często zachwycam się pięknem miejsc, zabytków i przyrody. Wiele takich perełek można minąć. Warto wtedy zawrócić. Taki skarb znalazłam w Podzamczu Piekoszowskim. Tam gdzie droga w Podzamczu skręca ostro w prawo, za zakrętem znajdują się doskonale widoczne pozostałości pałacu. Polną dróżka można podjechać pod same ruinki z zaparkować auto.
Zapatrzeć się w tych ruinach nie trudno
Pałac wzorowany jest na kieleckim "zamku". Był on prawie wierną kopią Pałacu Biskupów Krakowskich w Kielcach, co stara się wyjaśnić powszechnie znana legenda. Wzniesiono go ok połowy XVII w. Usytuowany na wzgórzu. Otaczały go podmokłe tereny, które z czasem osuszono i zamieniono na stawy. Stawy i mokradła pełniły funkcję wodnego systemu ochronnego. Architektonicznie założenie pałacowe pokazuje przemiany rezydencji zamkniętej w otwartą. Budynek pałacowy usytuowany był między ogrodem a dziedzińcem z podjazdem (otoczonym murem). Ufundowany był przez rodzinę Tarłów i pozostawał w ich rękach do 1842 r. Został opuszczony po pożarze około połowy XIX wieku. 
Niestety ruiny niszczeją coraz bardziej
Do dziś przetrwały mury obwodowe dwukondygnacyjnego pałacu w trój-kondygnacyjnymi wieżami w narożach. Wieże te pełniły dwie role: dekoracyjną oraz "mentalną", bo miały podkreślać "starożytność" rodowej siedziby.
Zasłuchana w legendę o białej drodze
Jesteście ciekawi legendy? Otóż wojewoda Tarło, uczestniczył w 1642 roku w przyjęciu z okazji ukończenia budowy kieleckiej rezydencji biskupów krakowskich. Zaprosił wtedy biskupa Jana Zadzika (ówczesnego wielkiego kanclerza), do siebie. Biskup znany był z pokpiewania ze swych gości. Zapytał więc wojewodę: "Pewnie sąsiad chce mnie pod włościańską strzechą ugościć?" Ten zaś z pychą odrzekł: "Proszę mi wierzyć, że podejmę waszą książęcą mość równie godnie i w siedzibie godnej jego ekscelencji. Przyjedziesz do mnie pierwszymi saniami."
Wojewoda jak rzekł tak uczynił. Budowa choć ruszyła bardzo szybko. Ukończono ją niestety nie na zimę, ale dopiero latem. Wojewoda był jednak zbyt dumny aby ponieść klęskę. Od granic wojewódzkiego majątku do bram pałacu biskup przejechał saniami... po drodze wysypanej białą solą.

Zapraszam Was na spacer po ruinach pałacu w Podzamczu Piekoszowskim...
 Ruiny zaczyna przejmować roślinność
 Lokalni "artyści" ozdabiają ściany pałacu
 Spójrzcie jakie wspaniałe sklepienie

sobota, 7 kwietnia 2018

Piersi ważna sprawa

Kobiece piersi od zawsze budzą emocje. Są natchnieniem artystów, naszym kobiecym "wabikiem". Dzięki piersiom przekazujemy naszym Dzieciom wszystko co najlepsze w naszym pokarmie. Piersi... Mężczyźni mogli by tu zapewne wiele napisać, a przynajmniej pomyśleć. Jak o nie dbać już Wam pisałam. Możecie sobie przypomnieć TUTAJ.
 Ambasadorka Braster brzmi dumnie!
Kiedy w Kielcach zorganizowano piknik, podczas którego można było wykonać wiele badań oraz skonsultować się ze specjalistami z przyjemnością poszłam na to wydarzenie. Tam właśnie było stoisko i możliwość wykonania badania Brasterem. Udało mi się dostać na badanie. Przed nim dokładnie o wszystko wypytałam przedstawiciela Braster, Pana Krzysztofa.
 Z Brasterem poznaliśmy się na onkopikniku
Czym jest Braster? To niewielkie urządzenie, które posiada certyfikaty medyczne, a jego skuteczność potwierdzają badania kliniczne. Służy do comiesięcznego badania piersi w zaciszu domowym. 
Badanie Brasterem to zaledwie 5 kroków:
1. Kupujesz swój Braster i pakiet badań
2. Pobierasz bezpłatną aplikację na telefon/tablet
3. Wykonujesz badanie (trwa ok 15 minut)
4. Wyniki badania przesyłasz do Centrum Telemedycznego Braster
5. W ciągu maksymalnie dwóch dni otrzymujesz wyniki badań i ewentualne zalecenia od zespołu ekspertów
Tak wygląda wynik badania Brasterem
Zapytasz: "Po co mi to? Zapłacę za urządzenie, które zniszczy mi życie?". Podejdź do tego inaczej! W Polsce rocznie leczeniu nowotworów piersi poddawanych jest ponad 17 000 kobiet, a co najgorsze jedna trzecia z nich umiera. Głównym powodem jest zbyt późne wykrycie zmian nowotworowych.
Tyle mówi się o samobadaniu. Niestety kobiety o nim zapominają lub nie potrafią prawidłowo zbadać swoich piersi. Ginekolodzy często traktują kobiece piersi jako "nie ich działkę", a lekarze rodzinni nie zlecają takich badań, jak chociażby usg piersi. Wobec tego stanu, piersi stały się "obszarem/strefą niczyją". Aplikacja Braster przypomni Ci o badaniu i przeprowadzi przez nie krok po kroku. Braster rejestruje zmiany w piersiach wielkości 3mm (przy samobadaniu wyczujesz zmiany ok 1cm!)! Wykrywa zmiany charakteryzujące się wyższą temperaturą takie jak: nowotwory przewodowe, zrazikowe, brodawkowate, zapalne i inne np.: śluzowe, gruczołowo-torbielowe oraz silnie unaczynione gruczolakowłókniaki, torbiele pozapalne z unaczynioną otoczką, a nawet stany zapalne piersi.
Badanie Brasterem nie boli, a aplikacja poprowadzi Cię krok po kroku
Dla kogo jest przeznaczony Braster? Dla każdej z nas, a w szczególności dla kobiet:
- poniżej 50 roku życia, które nie sa objęte profilaktyką raka piersi
- obciążonych genetycznie
- długotrwale stosujących tabletki antykoncepcyjne (doustną antykoncepcję hormonalną)
- ze zdiagnozowaną mutacją genu BRCA1 lub BRCA2.

Braster NIE JEST dla kobiet:
- w ciąży
- karmiących piersią
- po zabiegu chirurgicznym w obszarze piersi (karencja 12 miesięcy)
- w trakcie leczenia onkologicznego raka piersi
- po leczeniu onkologicznym z powodu wystąpienia nowotworu piersi.
Badanie zrobisz sama w domu, w zaciszu własnej sypialni
Zalety Brastera:
1. Wiarygodność- skuteczność Brastera potwierdzona jest badaniami klinicznymi.
2. Regularność- aplikacja przypomina o kolejnym badaniu, dzięki czemu jest większa szansa na wykrycie zmian na wczesnym etapie.
3. Bezpieczeństwo- Braster tylko rejestruje zmiany cieplne, nie emituje żadnego promieniowania. Badanie jest absolutnie bezbolesne.
4. Wygoda- nie musisz umawiać się na wizytę, czekać w kolejkach. Nie musisz wychodzić z własnej sypialni.
5. Czas- badanie wykonujesz szybko, wystarczy około 15 minut, a wynik z Centrum otrzymujesz w ciągu dwóch dni roboczych.
Jeśli Ty o siebie nie zadbasz, nikt tego nie zrobi
Minusy. Jest jeden, choć moim zdaniem zupełnie pozorny. Jest nim cena. Obecnie Braster z pakietem 6 badań (do wykorzystania w ciągu 7 miesięcy) możesz kupić za 1399 zł. Później dokupujesz tylko pakiety badań- 6, 12 lub 24 badania (do wykorzystania kolejno przez 7, 14, 24 miesiące i w cenach, kolejno: 249 zł, 399 zł, 789 zł). Ceny pakietów znajdziecie TUTAJ. Urządzenia może używać więcej niż jedna kobieta, wystarczy przetrzeć matryce np. octeniseptem. Dlatego na zakup możesz zdecydować się wraz z przyjaciółkami, kuzynkami, siostrami lub córkami. Wtedy koszt zakupu urządzenia stosownie się pomniejszy "na jedną kobietę". Tylko pakiety badań wykupujecie indywidualnie.
Ja dbam o siebie, a Ty?
Ja zdecydowałam się mieć swój własny Braster i kupiłam go głównie dla siebie. Jeśli jednak przed zakupem chciałabyś wykonać badanie, porozmawiać lub po prostu obejrzeć Braster, zapraszam. Dla zdecydowanych będę miała niespodziankę w postaci kodu, dzięki któremu zakupicie swój Braster sporo taniej, ponieważ zostałam Ambasadorką Brastera. Jestem z tego niebywale dumna!

Zapraszam! Spotkajmy się na kawę, rozmowę, badanie i podjęcie decyzji o dbaniu o własne piersi, zdrowie, życie!