piątek, 12 sierpnia 2022

Mora. Piotr Bojarski. Kryminał retro w najlepszym wydaniu

Kto powiedział, że latem powinno się czytać tylko romanse? Zdecydowanie polecam Wam sięgnąć po kryminały. Pomoże w tym Wydawnictwo Znak, spod skrzydeł którego w świat leci retro kryminał Piotra Bojarskiego. „Mora”, bo o tej książce piszę, to już dziewiąty tom cyklu z komisarzem Zbigniewem Kaczmarkiem. To jak? Dacie się skusić na tak smakowity kąsek?
Mora. Piotr Bojarski 


Kilka danych technicznych:
Tytuł: Mora
Seria: komisarz Zbigniew Kaczmarek, tom 9
Autor: Piotr Bojarski
Oprawa: miękka
Rok wydania: 2022
Wydawca: Wydawnictwo Znak
Liczba stron: 353
Format: 14 x 20,5 cm
Cena wydawcy: 46,99 zł



Pierwsze wrażenie
Książka w miękkiej oprawie, bez skrzydełek. Kolorystyka okładki bardzo przemyślana. Tytuł stylizowany jest na neon. Poręczny format. Dość gruba. Tekst w przyjemnym w czytaniu rozmiarze, na kremowym matowym papierze.
Książka składa się z prologu, 14 rozdziałów i epilogu. Rozdziały nie są numerowane, za to są tytułowane. Każdy rozdział opatrzony jest grafiką na wzór broszki, a otwiera go fragment artykułu z „Kuriera Poznańskiego”, który, co ciekawe, na rynku ukazał się dokładnie tego dnia, w którym toczy się akcja "Mory". Rozdziały podzielone są na nienumerowane podrozdziały rozgraniczone przez określenie miejsca i czasu wydarzeń. Podrozdziały są wyraźnie zaznaczone, co zdecydowanie ułatwia czytanie.
Numery stron wyróżnione są podkreśleniem- na każdej z nich znajduje się tytuł książki i rozdziału.
Narracja prowadzona jest trzeciej osobie czasu przeszłego. "Morę" czytamy z perspektywy kilku postaci.
Przejrzysty układ strony, wyraźny podział- pogłębiają przyjemność z czytania

O czym jest książka?
Opowieść snuta przez przez Bojarskiego osadzona jest na przełomie kwietnia i maja 1934 roku, głównie w Poznaniu. Główny bohater "Mory"- komisarz Zbigniew Kaczmarek otrzymuje wezwanie. Kiedy dociera do jednej z poznańskich kamienic, okazuje się, że na klatce schodowej znaleziono zwłoki sierżanta Dymeckiego, z którym Kaczmarek walczył o wolną Polskę. Jako, że ułożone były w dziwny sposób, z automatu uznano, że śmierci towarzyszyły podejrzane okoliczności, co potwierdził lekarz, wskazując prawdopodobieństwo otrucia. Wspólna przeszłość mobilizuje komisarza do szybkiego rozwiązania sprawy, dlatego udaje się na miejsce zbrodni, które uprzednio przeszukali już policyjni technicy.W mieszkaniu denata znajduje w szufladzie biurka broszkę- kobiecą, w kształcie zwiniętego węża.
Zabójstwo Dymeckiego zaczyna serię brutalnych zbrodni, których ofiarami stają się osoby z dawnego otoczenia komisarza Kaczmarka. Morderca podrzuca swoim ofiarom tajemnicze broszki.
W rozwiązaniu zagadki naszemu komisarzowi pomóc ma aspirat Barbara Przysługa, która została oddelegowana z Warszawy z Policji Kobiecej pod przewodnictwem Stanisławy Paleolog. Dla niej to najważniejsza zagadka w dotychczasowej karierze. Pani aspirant początkowo powoduje nie lada zamieszanie w planach Kaczmarka. Szybko okazuje się, że jej wykształcenie (psychologia) jest bardzo przydatne. Barbara tworzy portret psychologiczny, wysnuwa trafne spostrzeżenia.

Czy uda się rozwiązać zagadkę serii poznańskich morderstw? Kto za nimi stoi i jaki jest jego całościowy plan? A może to kobieta- stąd podrzucane broszki? To musicie już sami doczytać...

Cytaty z "Dziennika Poznańskiego" z 1934 r. to nie lada gratka.

Co sądzę o książce
Czytając "Morę" odczuwalne jest "lekkie pióro" autora. Najprzyjemniej czytało się, niepozbawione specyficznego humoru, dialogi, w których przewija się gwara poznańska. Podobało mi się, że Bojarski nie wydłużał celowo tekstu, opatrzył go natomiast przypisami, dzięki którym każdy czytelnik będzie w stanie wszystko zrozumieć.
Bojarski w sprytny sposób wplata historię międzywojnia- prześladowania Żydów, rasizm, polityczne posunięcia Hitlera. Uwidacznia podziały społeczeństwa w temacie narodowościowym. Całość jednak nie przytłacza, tak, jak zrobiłyby to podręczniki do historii.
Podoba mi się to, że autor kładzie nacisk na zagadkę, prowadzenie śledztwa w taki sposób, aby ją rozwiązać, unikając przy tym nadmiernego rozlewu krwi. Nasz bohater ma ogromne trudności, nie zna rozwiązania, a kiedy już wie, kto popełnił zbrodnię, nadal nie wie dlaczego. Uwzględniając czas-okres powieści, można na początku odnieść wrażenie, że akcja będzie się dłużyć, jednak trudno się nudzić podczas czytania.
Cieszy akcent kobiecy w "Morze". Warszawska policjantka oddelegowana do Poznania, prezentuje nam obraz Policji z tamtego czasu, gdzie w większości pracowali mężczyźni. Były to dopiero początki profilowania w tych służbach.
"Mora" w przyjemny sposób łączy fikcję literacką, kryminalną zagadkę, z historią okresu międzywojennego. Czy ta się ją szybko, człowiek nie ma ochoty odłożyć książki, chciałoby się przeczytać kolejna stronę, i jeszcze jedną i znów następną. Zachęca to do poznania poprzednich części przygód komisarza Kaczmarka.



POLECAM!

10 komentarzy:

  1. Miałam okazję poznać ten tytuł i również bardzo go polecam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki nie czytałam, ale interesująco o niej napisałaś. Ja kryminały czytam na okrągło, niezaleznie od pory roku 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Profilowanie to bardzo ciekawy temat, publikacja wydaje mi się ciekawym pomysłem na prezent. Milego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również myślę, że to może być dobry pomysł na prezent dla miłośników takich klimatów

      Usuń
  4. Paulina Kwiatkowska15 sierpnia 2022 00:09

    Z największą przyjemnością skuszę się na tę lekturę w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mogłabym zapoznać się z tą lekturą, ale może pod jesień.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zafascynował mnie Twoja recenzja. Nie tylko mam ochotę sięgnąć po tą książkę, ale również po poprzednie części. Z

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że przygody komisarza umila mi jesienne wieczory. Agnes

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój Tata lubi takie książki, więc kupię mu na prezent. Dzięki za podpowiedź. Dominika

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam pewną osobę, której myślę, że książka się bardzo spodoba.

    OdpowiedzUsuń