środa, 30 października 2019

Luźna sprawa

Dziecko, tak jak i dorosły, może mieć biegunkę. Sama w sobie nie jest groźna, bo Maluch wydala wtedy z organizmu toksyny i zarazki. Jednak u Dziecka może wyrządzić dużo więcej szkód niż u osoby dorosłej. Powodem jest szybka utrata wody i elektrolitów. Efektem może być odwodnienie i konieczność podłączenia do kroplówki w szpitalu. I właśnie dlatego biegunki u Dzieci zawsze trzeba leczyć.
Biegunka u Dziecka może być bardzo niebezpieczna
Co może wywołać biegunkę? Oczywiście może to być efekt przyjmowania antybiotyków albo alergii pokarmowej, co często jest połączone z zaczerwienieniem, świądem skóry lub nawet z wysypką. Jednak częściej biegunkę u niemowląt i Dzieci wywołują rotawirusy, które szybko powodują osłabienie małego organizmu. Szczególnie niebezpieczne jest to u Niemowląt i maleńkich Dzieci, bo do odwodnienia może dojść już w ciągu 24 godzin od pojawienia się pierwszych objawów.

Jak więc rozpoznać biegunkę? Trzeba pamiętać, że Niemowlęta karmione wyłącznie piersią mogą brudzić pieluszkę i kilkanaście razy dziennie, co jest zupełnie normalne. Problem zaczyna się, kiedy z dnia na dzień ilość wypróżnień drastycznie się zwiększa, kupki robią się płynne lub półpłynne, a ich zapach jest ostry i kwaśny. Niekiedy pojawia się w nich krew, ropa lub duże ilości śluzu.
Łatwiej zdiagnozować biegunkę u Dzieci karmionych mieszanką lub jedzących już stałe posiłki. Maksymalnie powinny robić kupę 3 razy dziennie. Nie panikuj jeśli Maluch zrobi jedną kupkę więcej. Jeśli ta ilość się podwoi natychmiast trzeba udać się do lekarza.

Niemowlę z biegunką bezwzględnie musi szybko obejrzeć lekarz! Przy nieco starszym Dziecku, na początku możesz spróbować pokonać problem w domu- podaj probiotyki, nawadniaj i przygotuj lekkie posiłki. W aptece dostaniesz probiotyki dla Dzieci, które mogą skrócić trwanie biegunki, aż o 1 dzień, a to może mieć diametralny wpływ na zdrowie Twojej Pociechy!
Jeśli jednak biegunka utrzymuje się 2 dni lub pojawiają się objawy odwodnienia, natychmiast ZGŁOŚCIE SIĘ DO LEKARZA! Jeśli będzie to konieczne, zastosowane zostanie nawadnianie dożylne. Niezmiernie rzadko stosuje się leki hamujące biegunkę i zmniejszające perystaltykę jelit- absolutnie nie podaj ich Dziecku "na własną rękę"!

Zapytacie jak można rozpoznać odwodnienie? Jest na to kilka sposobów. Dziecko może mieć:
1. zapadnięte ciemiączko i gałki oczne (tzw. małe oczy);
2. suche spojówki i błona śluzowa jamy ustnej (Maluch może zacząć mlaskać, bo ślina wtedy gęstnieje i robi się lepka);
3. Dziecko staje się wiotkie i senne (mówi się, że "leci przez ręce"- wtedy nie czekaj i pędź do lekarza);
4. zmniejszone napięcie skóry (złap fałd skóry obok pępka i puść po chwili, jeśli po 2 sekundach "uszczypnięcie" się utrzymuje mamy do czynienia z odwodnieniem);
5. opóźniony powrót kapilarny (po uciśnięciu paznokcia aż do zbielenia opuszki, puść paluszek Dziecka i jeśli po 2 sekundach nie pojawi się zaróżowienie, Maluch jest odwodniony).
Słodycze podczas biegunki to zły pomysł
Kiedy już mamy pewność, że Dziecko ma biegunkę musimy zadbać o odpowiednie nawodnienie. Specjaliści zalecają podawanie specjalnych napojów- z glukozą i elektrolitami (z sodem, potasem, chlorem). Nie wszystkim Dzieciom będzie smakować. Sama uważam, że są paskudne w smaku, ale wzmacniają skutecznie organizm i przeciwdziałają odwodnieniu. Sprawdzonym sposobem jest podawanie ich w niewielkich dawkach, ale często. U nas sprawdziło się mocne posłodzenie mikstury. Skorzystaliśmy też z podpowiedzi naszego pediatry- podawaliśmy je strzykawką, po wewnętrznej stronie policzka, tak żeby Dziecko nie poczuło smaku napoju. Nie powinno się podawać słodkich napojów, ani soków, bo mogą one nasilić biegunkę. Nie podawaj Dziecku coli, bo zawiera wiele szkodliwych dla niego składników.
Jeśli chodzi o jedzenie, musisz przygotować się na brak apetytu u Malucha. Nie zmuszaj Dziecka do jedzenia, ale zachęcaj i podawaj lekkie posiłki, które nie podrażnią już i tak "wymęczonej" śluzówki jelit. Tym razem zachęcę do solenia, ponieważ podczas biegunki wytrącana jest sól z organizmu. Maluszkowi warto zrobić zupkę z rozgotowanej marchewki, kleik ryżowy lub podać przetarte pieczone jabłuszko. Zalecane są też banany i kisiel z suszonych jagód. Starszaki mogą chrupać paluszki. Absolutnie nie podawaj czekolady, bo ta nie tylko nie zatrzyma biegunki, ale fermentując może ją jeszcze wzmóc.

Pamiętaj, że przy każdej, choćby najmniejszej wątpliwości, konsultuj się z lekarzem! Zdrowia dla Was!!!




Post powstał przy współpracy z lekarzem pediatrą i z farmaceutą. Bazuje również na naszym doświadczeniu, kiedy w przedszkolu rozszalał się rotawirus.

9 komentarzy:

  1. Na szczęście takie atrakcje w przypadku naszego dziecka nas ominęły:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie w domu na biegunkę jadło się... mąkę ziemniaczaną. Niedobre to, przyklejało się do podniebienia, ale w sumie to taka namiastka kisielu. Popijaliśmy tylko dużą ilością wody.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomocny wpis, u nas też niedawno szalał jakiś okropny wirus

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam ten problem, że mój syn mimo, że ma już 2 lata to nie lubi pić nic oprócz wody. No i super, ale elektrolity też nie smakują :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Kilka takich jelitówek mamy za sobą. Zazwyczaj korzystaliśmy wtedy z wizyty domowej, żeby nie zanosić wirusa do przychodni. Choć raz zdarzył się wypadek w postaci wymiotów w gabinecie. Było spektakularnie, szczególnie że szczęśliwy tata wychodził bez koszulki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, nie nawidzę jelitówek. Kiedyś trafiliśmy z chłopcami do szpitala, tak narozrabiała

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie nawidzę jelitówek. Kiedyś trafiliśmy z chłopcami do szpitala, tak narozrabiała.

    OdpowiedzUsuń
  8. jelitówek należy nie lekceważyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety znany nam problem. Obserwacja dziecka, dieta i nawadnianie chociaż w niewielkiej ilości.

    OdpowiedzUsuń