poniedziałek, 11 marca 2019

Nic nas nie złamie

Są takie dni, kiedy słońce razi tak bardzo, że zamiast cieszyć się jego blaskiem i pozwolić skórze chłonąć radosne promienie, zasłaniasz rolety. Otwierając szafę automatycznie patrzysz na szarości, czernie, każdy ciemny skrawek. Burza w sercu nie pozwala cieszyć się odniesionymi wcześniej sukcesami. Wszystko przesłaniają czarne myśli... i łzy napływające do oczu...

Zakładasz ubranie i ruszasz do codziennych obowiązków. Zatrzymujesz się na chwile w wąskim korytarzu, oglądasz maski zawieszone na niewidzialnych haczykach. Wybierasz maskę do pracy i niby masz być gotowa do wyjścia. Kładziesz rękę na klamce, opierasz głowę o drzwi, bierzesz kilka głębokich wdechów, przymykasz oczy- niech ta cholerna łza tam zostanie. W oczach musisz ukryć pod codziennością mrok... Pora wyjść, ale czy jesteś gotowa?

Idziesz chodnikiem, mijasz tłum ludzi spieszący do pracy, szkoły, do codziennych zajęć. Starasz się wyrównać krok i płynąć z tą falą... Jak iść, kiedy serce każe się zatrzymać? Wchodzisz do pracy, rzucasz zdawkowe "Dzień dobry" i uciekasz do swojego pokoju. Z ulgą zamykasz za sobą drzwi. Zdejmujesz kurtkę, odwieszasz ją w szafie i uruchamiasz komputer. Radio? Tak, niech zagłusza wszystko, tak, żeby ludzie nie chcieli o nic pytać. Otwierasz przepastną szafę z dokumentami i wyjmujesz pokaźny stosik. Niech się nawet rozwali na całym biurku. Ile dziś zdążysz zrobić? Wszystko? Wszystko, a może jeszcze coś wyciągniesz? Niech pochłonie Cie wir pracy... Inaczej zwariujesz....
Każdy płatek to ułamek mego serca...
Pusty stał się mój świat... Jak wypełnić w sercu miejsce, które przeszyte jest teraz tylko bólem? Iść codziennie krok do przodu bez Ciebie oznacza walkę o każdy oddech... Smutkiem, smutkiem i pustką stał się mój świat... Modlę się w ciszy serca, w ciemnym, najmniejszym kąciku kościoła. Proszę Boga, aby wszystko zaczęło się jeszcze raz... Tak bardzo tego chcę...

Teoretycznie jestem tak silna, jak nigdy przedtem. Swoją postawą daję dowód wszystkim tym, którzy przegrali walkę, że warto walczyć do końca. Są ludzie, którzy mówią mi wciąż, że to już czas się poddać, że to już czas odpuścić. Może mają rację? Ile w końcu może znieść jedno serce? Ile może unieść jeden człowiek? Wstaje i każdego dnia walczę z szarym tłem codzienności. Ale czy nie zostałam sama na polu bitwy?

Uchwyć mą dłoń i nie zostawiaj mnie samej w walce o mnie. Pomóż przebrnąć przez ogród łez. Wtedy uwolnię się z tej matni. Już nigdy nie zostawiaj mnie samej na rozstajach. Niech nie kroczę już nigdy sama nieznaną drogą. Już nigdy nie wypuszczaj ze swych objęć. Chcę słyszeć Twe serce, które czasami bije tak spokojnie, a czasami wyrywa się z piersi.

Odrodzę się na nowo. Mam tyle żyć ile oddechów pomożesz mi wyrównać. W Twoich oczach widzę odbicie naszej siły, kiedy jesteśmy razem. Razem- daje moc, aby czynić cuda. Wiemy, że nic nas nie złamie...

czwartek, 7 marca 2019

Pucio powraca

Pucio, Pucio, Pucio... Kim jest Pucio? Pisałam Wam o nim TUTAJ  W wielkim skrócie, Pucio to główny bohater serii książek autorstwa Marty Galewskiej- Kustry. Kochają go dzieci, uwielbiają rodzice, wielbią logopedzi. Jest sympatyczny, ciekawy świata i pomaga przeprowadzić dziecko przez naukę mówienia, jakby był to spacer nad stawem- nad stawem z szuwarami ;) 
Pucia z książek znajdziemy teraz na puzzlach
Pod koniec lutego Wydawnictwo "Nasza Księgarnia" dało nam wszystkim niespodziankę. Teraz możemy powiększyć naszą "Puciową kolekcję" o... puzzle! Do wyboru mamy trzy zestawy. Ilustratorką jest oczywiście Joanna Kłos, która stworzyła całą szatę graficzna książek z przygodami tego pociesznego chłopca. Dostajemy zestawy przepięknych układanek, zapakowane w śliczne tekturowe pudełeczka. Mają sznureczek i "puzzelek" Pucia. Zdecydowanie idealne na prezent bez dodatkowego opakowania. Elementy wykonano z grubej tekturki. Jeden minus- są zapakowane w woreczki strunowe. Przy tak pięknych pudełkach zdecydowanie warto było zainwestować w woreczki materiałowe. Może w przyszłości Wydawnictwo to zmieni lub przynajmniej da możliwość wyboru. Osobiście wolałabym dołożyć kilka złotych.
Sami zobaczcie jakie są to piękne puzzle
W dalszym ciągu, poza zabawą, Pucio ma uczyć. Puzzle są zabawą, treningiem spostrzegawczości, wyobraźni, myślenia i oczywiście mowy!W zależności od potrzeb i możliwości dziecka,, puzzle są okazją do wielu zabaw o różnym stopniu trudności. Do wyboru mamy trzy zestawy: "Pucio. Czego brakuje?", "Pucio. Co tu pasuje?", "Pucio. 3 w 1". My wybraliśmy drugi i trzeci zestaw. Zestaw "Czego brakuje?" polega na dopasowaniu do puzzla, na którym narysowana jest konkretna sytuacja, puzzla z brakującą rzeczą. I tak na przykład mamy Pucia jedzącego śniadanie, a nasze dziecko musi dopasować puzzel z narysowaną nań bułeczką. Zestaw dedykowanym już dla dwulatków. Piotruś stwierdził, że to dla maluszków- taki z Niego duży 5-latek ;)
Pucio. Co tu pasuje?
Pucio. Co tu pasuje?
W pudełku znajdziemy 25 puzzli- 5 dużych, okrągłych, "głównych" i 20 mniejszych, "uzupełniających". 5 głównych elementów przedstawia Pucia w codziennych sytuacjach, które zna każde dziecko- jedzenie, poranna toaleta, zasypianie, zabawa i ubieranie się. Na puzzlach uzupełniających są rysunki różnych rzeczy- lalka, banan, czapka, misio, poduszka czy mydło. Zadaniem dziecka jest, po przyjrzeniu się głównemu puzzlowi, dopasowanie czterech rzeczy pasujących do sytuacji z głównego obrazka. I tak np do kółka przedstawiającego ubieranie się trzeba dopasować czapkę, rękawiczki, buty i kurtkę. Można urządzić zabawę kto szybciej dopasuje elementy do sytuacji lub ułożyć opowieść o stworzonym zestawie. Wszystko zależy od Waszej inwencji, możliwości dziecka i siły rodziców ;) Jest jeden minus- puzzle nie są zbyt dobrze docięte i niektóre elementy dość trudno dopasować. To może zniechęcać do zabawy.
Cena z pudełka: 24,90 zł
Pucio. Puzzle 3 w 1
Pucio. Puzzle 3 w 1
W tym zestawie znajdziemy trzy różne obrazki do ułożenia. Poza ilustracją, różnią się też ilością puzzli. Co ciekawe obrazków nie znajdziemy w książce, zostały stworzone specjalnie na potrzeby wydania puzzli. Obrazek z parasolkami to 16 elementów, zabawy w wodzie- 20, a robienie przetworów z babcią to 24 puzzle. Obrazki są po prostu ładne. Wywołują uśmiech, przyjemnie ogląda się stworzone dzieło. Wymiary obrazków to 20x20 cm. Wszystkie elementy są idealnie docięte, pasują do siebie bardzo dobrze.
Cena z pudełka: 31,90 zł
Wszystkie elementy idealnie do siebie pasują
Takie obrazki ułożycie mając zestaw "Pucio.3 w 1"
Niektóre elementy trudno dopasować
Tak wygląda kompletny obrazek w "Pucio. Co tu pasuje?"
W pudełku znajdziecie 25 elementów
Znajdziecie też mini instrukcję z opisem zabaw

poniedziałek, 4 marca 2019

Nalewki czosnkowe

Ostatnimi laty staram się naturalnie wspomagać organizm. Odnalazłam stary notatnik, w którym zapisanych jest wiele sekretnych receptur. Jednym z cudów natury jest czosnek! W czym pomogą nalewki czosnkowe? Mam kilka sprawdzonych propozycji!
Czosnek to jeden z najlepszych naturalnych antybiotyków
1. Antyseptyk, na bóle reumatyczne, aby rozszerzyć naczynia krwionośne i pomocna w obniżeniu ciśnienia tętniczego.
Przepis:
200g czosnku
1l wódki (40%-owej)
Czosnek pokrój i zalej wódką. Odstaw na 10 dni do macerowania. Pamiętaj aby miksturą często wstrząsać. Odfiltruj i gotowe.


2. Na astmę
Nalewka jak w pierwszym przepisie. Kostkę cukru skrop 5 kroplami. Ssij w chwili ataku.

3. W zapobieganiu miażdżycy i w jej wczesnej fazie. Do stosowania przez długi czas. Nalewkę przyjmuj 2-4 razy dziennie. Zaleca się 20 kropli przed głównymi posiłkami.
Przepis:
0,5 kg czosnku
1l wódki zbożowej
Czosnek obierz i drobno pokrój. Zalej wszystko wódką. Odstaw na 7 dni.

4. W przeciwdziałaniu miażdżycy, na obniżenie ciśnienia krwi.
Przepis 1-pić 2 razy dziennie po 30 kropli przez kilka dni:
1 kg czosnku
0,5l wódki
Przepis 2- pić 2 razy dziennie po kieliszku:
26 ząbków czosnku
3 cytryny
1l wody
Zmiażdż wszystkie ząbki czosnku. Wyciśnij sok z 3 cytryn. zmieszaj czosnkową miazgę z sokiem z cytryn. Zalej wszystko 1l wystudzonej przegotowanej wody. Odstaw na 2-3 dni.

NA ZDROWIE!!!

wtorek, 26 lutego 2019

Dziupla i szuwary, czyli "Pucio na wakacjach"

Pucio to mały, rezolutny chłopczyk-taki, jakich wielu na placu zabaw. Jest bardzo wesoły, jak cała jego rodzina. Mama o gołębim sercu, pomocny tato, wesoła ciocia, "pomocna" Misia i przeurocze Bobo. Ach i jeszcze Funio- słodki piesek z czarnymi uszkami i brązowymi łatkami na grzbiecie. Znamy ich już z poprzednich trzech części (Pucio uczy się mówić, Pucio mówi pierwsze słowa i Picio i ćwiczenia z mówienia). Tym razem poznamy ich przygody na niezapomnianych wakacjach na Kaszubach. Palce uszczypną nam raki, zjemy pyszności na trawie, zbudujemy zamki z piasku, popłyniemy statkiem pirackim...

Pucio na wakacjach, czyli uczymy się wymawiać
Kilka danych technicznych:
Tytuł: Pucio na wakacjach. Ćwiczenia wymowy dla przedszkolaków
Autor: Marta Galewska-Kustra
Ilustracje: Joanna Kłos
Oprawa: twarda
Rok wydania: 2018 

Wydawca: Nasza Księgarnia

Liczba stron: 40 
Format: 20,5 x 25 cm 
Wiek: 3-6 lat

Cena z okładki: 39,90 zł

Na początek muszę przypomnieć (a nieznającym serii napisać), że autorka jest szanowanym specjalistą. Pani Marta Galewska-Kustra jest logopedą i pedagogiem dziecięcym. Zajmuje się tematyką rozwijania kreatywności dzieci i młodzieży. Dlatego doskonale wie na czym skupić się podczas nauki mówienia, a później prawidłowej wymowy. 
W książce znajdziemy podpowiedzi dla Rodziców
Czwarta część przygód Pucia to książeczka, która ma nam pomóc w nauce prawidłowego wymawiania głosek. To zabawy związane z artykulacją. Już na samym początku mamy "instrukcję obsługi" książki. Autorka podpowiada jak używać książki, aby efekty ćwiczeń były jak najlepsze, jak bawić się z Dzieckiem, na co zwracać uwagę, a czego unikać. To bardzo cenne wskazówki i warto się z nimi zapoznać, przed pokazaniem książki Dziecku. Po każdej przygodzie, na dole strony, mamy wyrazy do przećwiczenia z Dzieckiem, podzielone na grupy z przeznaczeniem dla trzy-, cztero- i pięciolatka. Dodatkowo, na czerwono podkreślone są głoski, na które powinniśmy zwrócić szczególną uwagę. I co najważniejsze, musimy zastosować się do podstawowej zasady: wszystko robimy w tempie dostosowanym do naszego Dziecka, nie pospieszamy, nie naciskamy!
Książka zachęca do ćwiczeń dostosowanych do wieku i możliwości Dziecka
Co dało nam posiadanie książki o wakacjach Pucia? Poradziliśmy sobie z problemem "r" i z "szeleszczeniem". Razem świetnie bawiliśmy się czytając, ale i opisując własnymi słowami ilustracje. Nie zapomnę jaka dumna byłam, kiedy usłyszałam, jak Piotruś chwalił się w przedszkolu, że potrafi prawidłowo powiedzieć "dżentelmen" czy "szuwary". Podczas zabawy można ćwiczyć "miny" ułatwiające ćwiczenia wymowy- śmiejemy się "cha, cha, cha" lub robimy "I-O, I-O" udając policyjny sygnał. 

POLECAMY! Miłej zabawy!
Wesołe ilustracje są pomocne przy ćwiczeniach- radosnej zabawy!

niedziela, 24 lutego 2019

Wino z cebuli

W tym roku pogoda szaleje. Jednego dnia mamy 15 stopniową, słoneczną wiosnę, a kolejnego jest już 5 stopni na minusie. W stajesz w środę i nie widzisz sąsiedniego budynku, bo jest tak gęsta mgła, a nazajutrz skrobiesz szyby samochodu, aby móc ruszyć do pracy. Dlatego trzeba wzmocnić organizm. Znam na to całkiem ciekawy sposób- zróbcie wino z cebuli.

Składniki:
20 dkg cienko pokrojonej cebuli
10 dkg jasnego, płynnego miodu (wybierz ulubiony)
60 dkg białego wina

Przygotowanie:

Wymieszaj wszystkie składniki i odstaw do macerowania na dwie doby (48 godzin). Po tym czasie przefiltruj np. przez pieluszkę tetrową i gotowe. Teraz możesz wzmacniać organizm, pijąc od 2 do 4 łyżeczek dziennie. Na zdrowie! 😄
Cebula pod każdą warstwą skrywa niespodzianki 😉
7 ciekawostek o cebuli:
1. W cebuli znajduje się duża ilość organicznych związków siarki. To one odpowiadają za zapach i właściwości cebuli. Są aktywne nawet w małych stężeniach.
2. Pod łuskami znajdują się minerały wzmacniające ogólną odporność organizmu na różne choroby i infekcje. Należą do nich cynk, fosfor, krzem i magnez.
3. Cebula zaliczana jest do tzw. naturalnych antybiotyków, ponieważ w każdej główce znajdują się substancje bakteriobójcze, które radzą sobie nawet z bakteriami opornymi na działanie antybiotyków.
4. Masz zatkany nos? Powąchaj obraną cebulę. W ten sposób naturalnie odkazisz i udrożnisz nos.
5. Chorowałeś i musiałeś brać antybiotyk? Może się to wiązać z ulokowaniem szczepów grzybów w przewodzie pokarmowym. W oczyszczeniu z nich organizmu pomoże zjadanie cebuli duszonej na wodzie.
6. Cebula pomoże obniżyć Twoje ciśnienie, syrop z cebuli ma działanie wykrztuśne.
7. W kuchni cebula jest nieodzownym dodatkiem do surówek. Jeśli przygotowujesz ciężkostrawne mięso koniecznie dodaj do dania cebulę z pieprzem!

czwartek, 21 lutego 2019

Krem na zimno

Powiecie, że ten post jest jakby "po niewczasie", ale ostatnio rozmawiałam z dermatologiem i pediatrą na ten temat. Rodzice i opiekunowie często zapominają, że Dzieci to nie dorośli! Ich skóra jest dużo delikatniejsza. Nawet jeśli temperatura jest powyżej 0(taka jaką obdarowuje nas już luty tego roku), możemy zobaczyć odmrożenia  na delikatnej skórze. To właśnie w okresach "przejściowych" jest najwięcej takich odmrożeń. Zwłaszcza, że mamy wtedy dużą wilgotność powietrza, często wieje wiatr. Dla nas poranny chłodek oznacza lekkie szczypanie w policzki czy dłonie, dla Malucha kłopoty.
Dbaj o skórę Twojego Maluszka
Najlepiej, żeby preparat był tłusty (im tłustszy tym lepiej). Używaj go już przy temperaturze poniżej 5 stopni (na plusie!). To moment kiedy powinno się zmienić krem "na każdy dzień" na tzw. zimowy lub wazelinę kosmetyczną. Złym wyborem będzie oliwka. Zapytasz dlaczego, skoro jest tłusta? Otóż nie chroni przed zimnem, a zwiększa ryzyko odmrożeń. Ja robię zawsze "test lodówki"- wkładam krem na ok. 1,5 godziny do lodówki i jeśli po wyjęciu z opakowania wycieka woda, wiem, że nie jest to "zimowy krem" i posłuży nam późną wiosną, wczesnym latem. Nie martw się niskim kofaktorem SPF, ponieważ w naszej strefie klimatycznej w zupełności wystarczy proponowany przez producentów 10 czy chyba najbardziej popularny 15. Krem z filtrem 20 SPF stosuj tylko w bardzo słoneczne dni.
Wybierz krem, który ochroni i nie uczuli skóry Dziecka
Kremy na chłodne, zimowe dni należy stosować już u noworodków. Kiedy idziesz na pierwszy spacer, skóra Twojego Dziecka musi być już zabezpieczona!!! Musisz zabezpieczyć buźkę kremem ok 15 minut przed wyjściem, tak żeby zdążył się wchłonąć. Pamiętaj, że odpowiednią techniką będzie delikatne wklepywanie opuszkami palców, a nie smarowanie.

A co po spacerze? Szczerze? Najlepiej niczym. W zupełności wystarczy zmycie resztek kremu z buzi. Jeśli będzie zaczerwieniona, ogrzej ją w swoich dłoniach- nie trzyj, żeby nie popękały naczynka. Gdyby zaczerwienienie utrzymywało się dłużej, skóra zrobiła się twardawa, koniecznie pokaż Maluszka lekarzowi.

Trzymajcie się zdrowo i udanych spacerów!

piątek, 15 lutego 2019

Pełnowartościowe posiłki dla dzieci? Co to znaczy?

Urozmaicony jadłospis to sekret dobrze zbilansowanej diety. Powinny się w nim znaleźć produkty z różnych grup. Trzeba też zachować odpowiednie ilości i proporcje, tak aby zapewnić Dziecku wszystkie niezbędne składniki odżywcze, a jest ich około 60. Dziecko z jedzeniem musi dostać białko (mleko i przetwory mleczne, jaja, ryby, drób, mięso), tłuszcze (te dobrej jakości), węglowodany, witaminy i minerały. Nie można zapomnieć o wodzie i błonniku- są bardzo ważne.
Słodycze? Raczej ich unikaj, dawaj Dziecku jak najmniej!
Niestety nie ma na świecie produktu, który zawiera wszystkie potrzebne składniki. Posiłki Dziecka powinny być pełnowartościowe. Muszą zawierać białka, produkty zbożowe (pieczywo, ryż, kasze), warzywa i owoce oraz dobre tłuszcze. Kiedy zdmuchujecie 1 świeczkę z pięknego i smacznego tortu, Twój Maluch powinien już zjadać 5 posiłków dzienni- 3 główne (śniadanie, obiad, kolacja) oraz 2 uzupełniające (drugie śniadanie i podwieczorek).

Dobry plan to podstawa. Jak powinny wyglądać posiłki Twojego Dziecka? Odpowiedź nie jest łatwa, ale spróbujmy! Ile kalorii mają dostarczać poszczególne posiłki? Oto dobre wartości:
1. Śniadanie to pierwszy posiłek w ciągu dnia. Po pierwszych i drugich urodzinach wystarczy 250-300 kalorii, ale powyżej trzech lat wartość ta wzrasta do 350-420 kalorii.
2. Drugie śniadanie, to pierwszy posiłek uzupełniający, więc powinno być "lekkie". Ma dostarczyć ok 100-120 kalorii, czyli około 10% dziennego zapotrzebowania.
3. Obiad jest największym posiłkiem dnia, ponieważ ma dostarczyć 30-35 procent dziennego zapotrzebowania na energię i składniki odżywcze. Dobrze kiedy obiad składa się z dwóch posiłków- zupy i drugiego dania. Dla Dziecka w wieku 1-3 lat odpowiednia będzie wartość 300-350 kalorii.
4. Podwieczorek, podobnie jak drugie śniadanie, to zaledwie 10% dziennej ilości kalorii. Dietetycy zalecają aby podwieczorek składał się ze świeżych warzyw i owoców.
5. Kolacja czyli ostatni posiłek dnia to ok. 150-200 kcal (15-20% dziennej ilości).
Dzieci obserwują. Pokaż, że dbasz o swoją dietę.
Aby posiłki Dziecka były dobrze skomponowane muszą składać się z produktów wszystkich grup, które wyżej wymieniałam. Muszą nie tylko zaspokajać głód, ale też wpływać na równowagę kwasowo- zasadową w organizmie. Pamiętaj, że proporcje i (porcje), zmieniają się wraz z wiekiem. Dziecko po 6 miesiącu musi dostawać ok 8% białka, 40% tłuszczów i 52% węglowodanów, a te w wieku 1-3 lata 10-15% białka, 35-40% tłuszczów i 50%węglowodanów. Jak to ogarnąć? To nie takie trudne.
BIAŁKO
Największa różnica dotyczy właśnie białek. Sterują przemianą materii, bierze udział w procesach obronnych organizmu i wspiera regulacje czynności życiowych organizmu. Skąd je pozyskać? Doskonałym źródłem białka jest mleko i produkty mleczne, takie jak serki, twarożki, jogurty czy kefiry, a także jajka, ryby i mięso. Ważne, aby Dziecku nie dostarczyć za dużo białka, ponieważ może to powodować otyłość.
TŁUSZCZE
Ważne jest, aby dostarczać Dziecku tłuszczy dobrej jakości. Odzwierzęce to np. świeże masło, a roślinne to oliwa z oliwek czy wysokiej jakości oleje. Są doskonałym źródłem energii. Dostarczają niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, witamin A, D, E, K. Pomagają w przyswajaniu innych produktów. Ilość potrzebnych tłuszczów zmniejsza się wraz z wiekiem Dziecka.
WĘGLOWODANY
Możemy je podzielić na dwa rodzaje: proste (pochodzące z owoców) i złożone (zawarte w kaszach i warzywach krzeniowych). W diecie Dziecka powinny znajdować się przede wszystkim te złożone. Dostarczają one energii na długi czas, ponieważ wytwarza się ona podczas rozkładu na cukry proste. Te z kolei powinny pochodzić nie ze słodyczy, ale z owoców, najlepiej świeżych.

Pamiętaj, że jeśli nie do końca wiesz, jak prawidłowo zbilansować dietę Dziecka, możesz poradzić się specjalisty. Twój pediatra na pewno będzie wiedział do kogo Was skierować, kogo polecić. Ja mam to szczęście, że pomogła mi w tym Mama, która jest wspaniałym kucharzem i zajmuje się komponowaniem diet, dla różnych grup wiekowych, płci czy osób wykonujących różne rodzaje prac. To duża pomoc. Pamiętajcie też, że lata temu na samym dole piramidy żywieniowej dietetycy umieścili RUCH! Jest go najwięcej i zdecydowanie warto się tego trzymać. Wyjdzie Wam to na zdrowie. A tymczasem... bon appétit!
Pizza? To dobry sposób aby "przemycić" "to zielone" 😜