poniedziałek, 12 marca 2018

Wizyta u noworodka

Jak ze wszystkim i w tym zakresie powinny obowiązywać pewne zasady. Kiedy urodziłam Piotrusia, z wielu rzeczy nie zdawałam sobie sprawy, nikt mi nie podpowiedział, a sama nie wiedziałam czy mogę pewne rzeczy zrobić, powiedzieć, czy nawet pomyśleć. Dziś, po ponad 4 latach moja świadomość jest dużo większa i doskonale zdaję sobie sprawę, że cofając czas zrobiłabym inaczej. Oto moje złote zasady dotyczące odwiedzin u Maluszka, który dopiero co przyszedł na świat. Przeczytajcie i skomentujcie. Może coś dodacie?
Jeśli zaczekasz z wizytą będę się tak uśmiechać
Telefony z pytaniami
Uwierz, że możesz, a nawet powinieneś z tym zaczekać minimum dobę od porodu. W tych pierwszych momentach daj Mamie szansę na podzielenie się radością z Najbliższymi. Jeśli będę chciała, sama do Ciebie zadzwonię. Teraz chcę przywitać się z moją Kruszynką. Uszanuj to. 
  
Perfumy i papierosy
Jeśli chcesz nas odwiedzić, proszę tym razem pomiń perfumowanie się. Nie pal też przed wejściem do naszego domu. Silne zapachy i smród papierosów drażnią nas, a nawet potrafią wywołać wymioty. Pamiętaj o tym!
Fuj! Śmierdzisz! Niedobrze mi!
Myjemy rączki
Nim dotkniesz mojego Maleństwa, umyj ręce. Nie chodzi o zupełny brak bakterii, ale o wyeliminowanie tych, które mogłyby zaszkodzić. Pamiętaj, ze Twoje dłonie mają kontakt z wieloma powierzchniami, na których są bakterie, które mogą zaszkodzić Dziecku. To mała Istotka, której układ immunologiczny wciąż się rozwija. Woda, mydło i ręcznik znajdziesz w naszej łazience. Skorzystaj z nich!

Całusom mówimy NIE
NIE CAŁUJ MOJEGO DZIECKA!!! Jeśli już na prawdę nie możesz się oprzeć, pocałuj małą stópkę, w ostateczności rączkę. Pamiętaj, że Dziecko może być całowane w buźkę tylko przez Rodziców!!! 
   
To nie model
Zapytaj mnie czy możesz zrobić zdjęcie mojemu Dziecku. To nie manekin na wystawie czy model na sesji. A jeśli do tego chcesz używać lampy błyskowej, chyba się pogniewamy. Nie udostępniaj też nigdzie zdjęcia Mojego Dziecka i nie pokazuj nikomu- TYLKO JA MAM DO TEGO PRAWO! Dosłownie, prawo i to moje przywileje jako Rodzica. Musisz mieć na to moją zgodę!
Jak podrosnę, sam zapozuję
Nie rób hałasu i chaosu
Teraz potrzebujemy ciszy i stabilizacji. Wiem gdzie są rzeczy moje i Dziecka i nie musisz rozkręcać tornada, żeby mi pomóc. Jeśli dodatkowo zachowujesz się zbyt głośno, będę musiała Cię wyprosić.

Pomogę Ci
Nie pomagaj mi w pielęgnacji MOJEGO Dziecka na siłę! Radzę sobie. Jeśli będę potrzebować pomocy, wyraźnie Cie o to poproszę. Sama potrafię Je przebrać, wymasować, posmarować.
Nie patrz, jak się kąpię!
Popatrzę jak karmisz
Serio? Uwierz, że mnie to krępuje. Dalej jestem kobietą i moje piersi, to dalej fragment mojego ciała. Dla mnie karmienie to intymna sprawa. Wyjdź z pokoju lub upewnij się, że możesz w nim zostać. Popatrzysz jak moje Dziecko je, kiedy będziemy karmić si łyżeczką.

Czas wizyty
Nie siedź u nas dłużej niż pół godziny, chyba, że wyraźnie Cię o to poprosimy. Teraz szybko się męczymy i potrzebujemy dużo odpoczywać. Mamy też swoje rytuały, przy których wolelibyśmy zostać sami. Zerkaj więc na zegarek i odwiedź nas jeszcze za czas jakiś.

Odwiedź nas zdrowy
Jeżeli jesteś przeziębiony lub nie czujesz się najlepiej, zostań w domu. Ja po porodzie jestem osłabiona, a moje Maleństwo dalej buduje swoją odporność. Twój niewielki katarek, dla nas może skończyć się szpitalem i długą hospitalizacją. Wyzdrowiej, wtedy zapraszamy!
Twój katar, może zaprowadzić mnie do szpitala
Dziękuję za uwagi
Na prawdę możesz zostawić je dla siebie. Nie potrzebuję ich, nie są mi potrzebne do szczęścia. Wiem czego potrzebuje moje Dziecko i nawet jeśli robię coś nie do końca perfekcyjnie, to nie znaczy, że nie robię tego najlepiej jak potrafię. Dbam o moje Dziecko najlepiej jak umiem. Staram się przy tym ogarniać siebie i dom. Nie zawsze jest to łatwe. Czasami nie mam siły zrobić makijażu i po raz 10 zmienić bluzki- stąd ta plama. Ale czy na pewno masz prawo mnie krytykować? Nie, nie zgadzam się. Przemilcz lepiej i niech zniknie to w czeluściach niepamięci.
Serio masz uwagi? Tu rządzi moja Mama!
Jeżeli nie podobają Ci się moje zasady, trudno. To MÓJ dom i MOJE UKOCHANE DZIECKO! Szanuj więc moje zasady. Dlaczego? Dlatego, że jesteś tu gościem.
Jak urosnę, będę Cię odwiedzać na tych zasadach, na jakich Ty zrobisz to teraz

26 komentarzy:

  1. BRAWO! Wreszcie, ktoś powiedział to głośno!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielka szkoda, że ludzie mają w nosie wszystko i nie stosują się do wielu wymienionych prze Ciebie punktów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może by wywieszać taki regulamin na drzwiach?

      Usuń
  3. Doskonale Cię rozumiem. U mnie na blogu wisi bardzo podobny post już od dawna :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, czyli my Mamy mamy podobne odczucia :)

      Usuń
  4. Bardzo dobrze ujęłaś temat. Pamiętam jak rodzina odwiedziła nas i tak sobie przerzucali moich synków z rąk do rąk, mimo moich uwag, że chłopcy na nich po prostu poulewali. A ja miałam w duchu satysfakcję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem! :) Ludzie tracą wyczucie przy Maluszkach zupełnie

      Usuń
  5. Takie proste, a jednak większość ludzi podczas takiej wizyty dostaje małpiego rozumu i łamie wszystkie zasady :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja przy następnym Dziecku wywieszę regulamin odwiedzin!

      Usuń
  6. Cenne uwagi. Akurat czekaja mnie wizyty u noworodków, więc wpis idealnie się wpasował. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc Ciotka ułatw życie młodym Mamom!

      Usuń
  7. OMG!!! Tak, zgadzam się w 100%
    Jeszcze bym dodała, żeby się nie narzucać z wizytą. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I weź odmów 40, 60 czy setnej ciotce...

      Usuń
  8. Zgadzam się ze wszystkim o czym napisałaś. Dziwię się, że ludzie nie rozumieją naprawdę oczywistych rzeczy jak to, że z katarem nie powinni się pakować do dziecka... Ale ludzie są coraz bardziej pokręceni - jakby się uwsteczniali...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tez mam takie właśnie wrażenie! Ale ja nauczyłam sie być stanowcza i po prostu wypraszać "gości"

      Usuń
  9. zgadzam się z każdym punktem. Ja bardzo musztrowałam gości, zwłaszcza teściową która po papierosie chciała nosić małego. A fuj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie! Jak można tak traktować maleńkiego Człowieka? Grrrr...

      Usuń
  10. Ciekawie rozpisane w podpunktach. Niby oczywiste, a jednak niektórym trudno

    OdpowiedzUsuń
  11. Oprócz dziadków nie pozwoliliśmy nikomu się odwiedzić przez pierwszy miesiąc, właśnie aby uniknąć tych niepotrzebnych zagrożeń. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super napisane ! Niektórzy ludzie w ogóle tego nie rozumieją

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ważne zasady, których każdy powinien przestrzegać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś! Szkoda, ze tak mało osób rzeczywiście zdaje sobie sprawę co oznacza wizyta u noworodka

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo dobrze napisane. Stosowaliśmy wszystkie te zasady w naszym domu. Wiele z nich pozostało do dzisiaj. Mam tylko jedna uwagę. Raczek dziecka tez nie powinno się całować. Szczególnie jeśli maluch wkłada je do buzi.

    OdpowiedzUsuń
  16. U nas na szczęście nikt do noworodka nie przychodził:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo dobry tekst. Każdy w rodzinie, gdzie ma pojawić się Maluszek powinien dostać wydruk! Ania

    OdpowiedzUsuń