czwartek, 1 lutego 2018

MÓJ (?) Anioł

Poszedł za mną
Teraz wiem, że niepotrzebnie
Oblał swe skrzydła piwem
Wycałował wszystkich
Ach i grał, i tańczył
Ach... i z gitara w reku do samego rana
Sczłowieczał na amen
Skaranie boskie z takim Aniołem
Biega z dziećmi i psami
I choć już wie, że stracił rajskie rozkosze
To idzie by zagrać jeszcze partyjkę
Przecież chciałam aby chociaż
On
Z nas dwojga był normalny
Lecz widzę, ze nawet Anioła
Sprowadzę na złą drogę...
SZKODA!
Pani z zielonymi włosami- czyżby coś z Anioła?

3 komentarze:

  1. Znalazło się nawet słówko o piwie ;)

    PS Tajemniczo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Refleksyjnie, tam o niedzielnym poranku, do łyka kawy. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A może jednak nie sprowadzisz :)

    OdpowiedzUsuń