wtorek, 6 lutego 2018

Marzenie z odroczonym terminem realizacji

Co można powiedzieć, napisać, kiedy zbraknie słów i sił do ich wypowiedzenia? Czasami przeciwności losu jest tak wiele, że trudno się z nimi uporać. Czasami trzeba podjąć jedną decyzję, jedną z trudniejszych- jeśli nie najtrudniejszą w życiu. Decyzja, od której zależy całe przyszłe życie. I to nie tylko Twoje, ale i Twojej Rodziny.
Jaka drogę obrać? Jak zdecydować, zwłaszcza, że każdy wybór niesie za sobą ryzyko i żaden nie jest do końca dobry, bezproblemowy, bezpieczny. Każdy niesie za sobą ryzyko porażki. Dwa warianty, które mogą tak wzbogacić i rozwinąć Twoje życie, jak i zniszczyć wszystkie dotychczasowe osiągnięcia i rozbić rodzinę.
Kiedy każdy wie lepiej i mąci w głowie 
Czy umiałabyś zostawić na miesiąc Rodzinę, ukochane Dziecko, widzieć ich 1,5 dnia w miesiącu i znów cztery tygodnie tylko na skype, w zamian za dwa razy większe zarobki niż dotychczas? Tak na początek oczywiście. Warto?
Żeby dojść do tego miejsca, poświeciłam na ten cel masę czasu, energii, wysiłku. Ćwiczyłam, walczyłam, leczyłam się, rozwiązywałam setki testów, ćwiczyłam po kilka godzin tygodniowo. Częściowo "zaniedbałam" dom i może nawet Rodzinę.
Dlaczego więc zrobiłam krok w tył? Czy oby na pewno się cofnęłam? A może odważnie podbiegłam do przodu? Wszystko zależy od punktu siedzenia. Wybrałam Rodzinę i postanowiłam pozostać w dotychczasowej pracy. Kosztowało mnie to masę nerwów, łez i wyjaśnień. 
Tylko kilka osób szczerze mi kibicowało, podkreślając, że to moja decyzja. Dziękuję tym, którzy wspierali radą, pomogli w analizie "plusów" i "minusów", a kiedy było trzeba polali zimnej wódki. Dziękuję tym, którzy zabrali mnie na spacer i ukryli się ze mną na chwilkę w magii archeo. Dziękuję tym, którzy przytulili mnie mocno, kiedy usłyszeli moją decyzję i z uśmiechem powiedzieli: "Jak dobrze, jaka ulga dla mojego serca". Dziękuję tym, którzy w momencie podejmowania decyzji, trzymali mnie mocno za rękę!
Być może kiedyś pożałuję tej decyzji, ale na razie muszę ochłonąć i skierować myśli na odpowiednie tory. Wiem, że podjęłam słuszną decyzję, która pozwoli mi się rozwijać i być szczęśliwą. Pieniądze to nie wszystko. Może powiesz, że poświęcam się głupio dla idei i nie po to kończyłam studia, żeby teraz pracować za takie grosze, ale moje serce potrzebuje teraz, w tym momencie, tego miejsca. Mój Syn potrzebuje ciszy i stabilizacji, którą dzięki mojej decyzji będzie miał zapewnioną. Zapewne nie raz jeszcze zapłaczę i westchnę, ale mam zamiar cieszyć się życiem, oddychać głęboko i rozwijać się pod każdym kątem. Wiem, że będzie dobrze! Na razie odraczam termin realizacji tego marzenia, może nawet na zawsze. Udowodniłam, że mogę i potrafię osiągnąć cel. A mundur? Cóż- na razie założy go tylko mój Syn- najlepszy, najmądrzejszy, najbardziej prawdziwy policjant ever...
Mundur założy mój Synek- najlepszy policjant ever

18 komentarzy:

  1. Pamiętaj, że to TWOJA decyzja i NIKT nie ma prawa jej podważać! Dobrze wybrałaś! Powodzenia! Z

    OdpowiedzUsuń
  2. Ważne, żeby zachować wewnętrzną równowagę. Trzymam za Ciebie kciuki! Bedzie dobrze! :* Pati

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem coś o tym, jak trudno podjąć decyzję, gdy w grę wchodzi rodzina. Pieniądze.owszem są ważne, ale nie wynagrodzą nikomu braku wspólnych chwil

    OdpowiedzUsuń
  4. To są zawsze trudne decyzje. Trzeba się dobrze zastanowić i przeanalizować za i przeciw. Mam nadzieję, że wszystko ułoży się jednak po Twojej myśli.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ważne co myślą inni ważne że Ty podjełaś decyzję w zgodzie ze sobą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepiej posłuchać siebie, wiesz w końcu najlepiej co dobre dla Ciebie i Twojej rodziny

    OdpowiedzUsuń
  7. Najważniejsze to podejmować takie decyzje, które są zgodne z naszymi przekonaniami i odczuciami. Zwłaszcza kiedy ma się rodzinę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ważne jest to jak Ty to wszystko traktujesz, a nie to jak inni CI mówią byś to traktowała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasem mam wrażenie, że paradoksalnie te najtrudniejsze decyzje są najłatwiejsze, bo w głębi serca dobrze wiemy co zrobić. Wystarczyło się w siebie wsluchaci nie tracić odwagi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Rodzina i dzieci są najważniejsze.... dobra decyzja;-)
    Życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kazdy zyje po swoijemu i tyle. Ja pracuje i to uwielbiam, ale na wyjazd nawet na samo szkolenie czy trening nie moglabym sobie raczej pozwolic. Moze na pare dni. No i gdy wracalam do pracy to karmilam piersia wiec wtedy miesiac nie wchodzilby w gre.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nikt nikomu nie powinien mówić jak ma żyć. Każdy ma inne marzenia i warto zrobić wszystko by się spełniły.

    OdpowiedzUsuń
  13. takie decyzje nie są łatwe, ale trzeba wybierać zgodnie ze sobą. Rodzina i dzieci są bardzo wazne i dla nich jestesmy w stanie zrobić wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna decyzja, podziwiam! Mnie osobiście jest ciezko zostawic rodzine na chwilę ale ja mam taki charakter.

    OdpowiedzUsuń
  15. Całe życie podejmujemy decyzje i nawet te, które wydają nam się błahe, mogą pociągnąć za sobą poważne konsekwencje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nasze własne decyzje zawsze są dla nas najlepsze... Pamiętaj o tym!

    OdpowiedzUsuń
  17. To Ty wiesz najlepiej co jest dla Ciebie i Twojej rodziny dobre. Nikt nię ma prawa podważać Twojej decyzji, jakkolwiek byś nie zdecydowała. A ja jestem z Tobą całym sercem :)I tez jestem gotowa odłożyć wszystkie marzenia na bok ( na zawsze czy też na chwilę) bo czas kiedy moje dzieci mnie potrzebują minie szybko i nie wróci. Wiec teraz jestem dla nich.

    OdpowiedzUsuń
  18. Inaczej jest gdy realizuje się marzenia bez rodziny. Gdy jednak w grę wchodzi dziecko, coś o czym całe życie marzyliśmy może przestać być tak atrakcyjne. Trzeba mieć na prawdę mocne nerwy i silną psychikę, żeby chwilowo postawić wyłącznie na siebie. A co w efekcie późniejszym przyniosłaby taka decyzja?

    Gratuluję Ci odwagi, bo wybór którejkolwiek drogi musiał być niezwykle trudny i wyczerpujący.

    OdpowiedzUsuń