czwartek, 28 września 2017

NOC

Przyszła kiedy słońce zachodziło za drzewa
Otuliła mnie swoimi ciepłymi ramionami
Poczułam się mocna w niej
Uwierzyłam
W co?
W siebie, w ludzi i...
Nie wiesz? Ona wiedziała!
Rozumiała choć nie mówiłam ani słowa
To w niej schowałam mój wstyd
To ona pochłonęła słone krople mych łez
Dławiła się nimi
Podziwiała czerwień mych ust
Tonęła w błękicie mych oczu
A później błądziła w ich zieleni
Śmiała się z moich dowcipów
Choć ja sama wiem że nie śmieszą
I nagle zaszeleściła przerażona
Porankiem
I uciekła
I już jej przy mnie nie ma
A ja nie mam siły aby czekać
Do kolejnego zachodu słońca
I już nie zobaczę mojej kochanej
                                                   nocy.....

Czasami ziarenek grochu jest za dużo
 dla jednej księżniczki

9 komentarzy: