środa, 23 października 2019

Maruder etatowy, czyli jak ogarnąć "jęczące" Dziecko

Ważne spotkanie lub rodzinna impreza. Wystroiłaś Partnera i ukochane Dziecko, szybko ogarnęłaś siebie i wychodzicie. Dojeżdżacie na miejsce, upewniasz się, że Pociecha ma wszystko czego może potrzebować (a nawet więcej). Rozsiadasz się wygodnie, bierzesz kęs pysznego, gorącego i przygotowanego przez kogoś innego (!) jedzenia i.... zaczyna się.... "Mamo, ja się nudzę", "Mamo, a długo jeszcze?", "Mamo, ja chcę do domu", "Mamoooo"...
Rozwijaj pasje Dziecka. Możecie razem ułożyć ogromne puzzle...

Znacie to? Pewnie, że znacie! Jak wytrzymać z małym Marudą? Czy da się oduczyć Dziecko takiego "jęczenia"? Przede wszystkim musisz pamiętać, że Dziecko szybko się uczy i "jęczy" dlatego, że wie, że w ten sposób na pewno zwróci Twoją uwagę. Marudzi, bo nie potrafi inaczej wyrazić tego, że coś Mu nie odpowiada. Czasami zdarza się, że robi to "z przyzwyczajenia". Nie jest to coś z czym Dziecko się rodzi. Uczy się, że lepiej marudzić niż próbować zwrócić na siebie uwagę w inny sposób, np. "Mamo, a zobaczymy czy z tyły nie ma placu zabaw?". "Mamo nudzi mi się!", gwarantuje reakcję- nawet jeśli nie będzie miła, bo odpowiesz, żeby dało już spokój, to będzie to kontakt (dla Dziecka lepszy taki niż żaden). 

Częściej marudzą wrażliwe Maluchy, które silniej odczuwają wszystkie bodźce oraz te, które nie potrafią jeszcze nazwać swoich uczuć. I niestety nikt nie wynalazł na marudzenie tabletek czy syropu. Musisz zatem spróbować powalczyć z tą "chorobą". Najlepiej będzie unikać sytuacji, które mogą przyczynić się do marudzenia.
Podczas prac domowych, np. porządków, możesz dać Maluchowi ściereczkę i pozwolić przetrzeć kilka półek. Dziecko może też "nakarmić" pralkę brudnymi ciuchami i wcisnąć "start", aby znów były czyste. Jeśli podczas podróży Pociecha się nudzi, możesz znaleźć Mu zajęcie. My często razem śpiewamy. Mamy ulubione piosenki i nie ograniczamy się z głośnością, bo przecież w aucie nikt nas nie słyszy.  Podczas czekania w kolejce u lekarza Malucha można zająć kolorowanką, bajką, rozmową, wyliczanką itd. W sklepie warto przydzielić Dziecku jakieś zadanie, np. odszukanie konkretnych płatków, które codziennie zjada na śniadanie, albo znalezienie pomarańczy. Zapewne Maluch pomknie przez sklep w ich poszukiwaniu.

Pamiętaj, że Dziecko uczy się od Ciebie- marudzenia również. Czy przed wyjazdem nie sprawdzasz nerwowo zawartości torebki? Czy nie zastanawiasz się, czy wyłączyłaś żelazko lub czy zakręciłaś gaz? Dziecko szybko wyczuwa nasze zdenerwowanie, które mu się udziela i zaczyna się marudzenie. Jeśli wciąż powtarzasz jak ciężko pracujesz i że wciąż musisz sprzątać zabawki, ubrania, kubeczki, Pociecha uzna, że marudzenie jest czymś naturalnym. Dlatego warto konkretnie precyzować prośby i zamiast mówić "Czy tak ciężko schować buty?", lepiej powiedz "Schowaj buty do szafki".

A co zrobić jeśli Maluch mimo naszych prób i zapobiegliwości wciąż jęczy? Na początek postaraj się ustalić przyczynę jęków. Może Dziecku chce się pić lub jest już zmęczone podróżą i warto zrobić postój i krótki spacer po świeżym powietrzu? Jeśli jest to marudzenie "dla sportu" możesz je zignorować albo powiedzieć wprost, że zaczniesz rozmawiać z Pociechą, jeśli zacznie normalnie mówić, czego potrzebuje.

Pamiętaj, że jeśli ulegniesz raz, dasz Dziecku jasny sygnał, że sposób, który obrało na zwrócenie na siebie Twojej uwagi jest skuteczny i warto powtarzać ten zabieg. I najważniejsze- bądź cierpliwa i ... NIE ZAPOMNIJ ODDYCHAĆ! 😋

7 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą. Marudzenie często wynika z tego, że dziecko potrzebuje kontaktu z drugą osobą, zwraca na siebie uwagę. Nie jest łatwe wytrzymać z małym marudą, ale warto znaleźć swój sposób 😉 u nas np. Są to wspólne gry

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie marudzę, a mojemu dziecku się zdarza. Pewnie taki wiek, mam nadzieję, że w dorosłym życiu się tego pozbędzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepiej znaleźć mu jakieś angażujące zajęcie :)

    BTW, masz literówkę w slugu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, dokładnie! Często zapominamy, że dzieci są zwierciadłem naszych zachowań

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas różnie to bywa. Fakt zdarza się że marudzą. Chociaż zaczynają pięknie bawić się razem, pomimo sporej różnicy wieku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Marudzenie dziecka - dobry temat.
    Szkoda, że idąc do lekarzy, człowiek musi się naczekać,a potem z obsługą też różnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cierpliwość, o cierpliwość to jest w moim przypadku nadużywane w przypadku córki, syna i najstarszego syna. Zawsze któreś w końcu coś wymyśli i już jest "Mamo!" Każda sytuacja w końcu kończy się narzekaniem, już się chyba przyzwyczaiłam ;)

    OdpowiedzUsuń