poniedziałek, 29 stycznia 2018

Kolki- koszmar wielu nocy

Kiedy Maluszek cierpi, serce Matki rozpada się na milion kawałków. Zwłaszcza, kiedy nie jest ona w stanie pomóc własnemu Dziecku. Tak właśnie jest z kolkami. Gdy zacznie się atak kolki, na pewno nie będziesz miała wątpliwości, że to ona. Będziesz zaskoczona bardzo gwałtowna reakcją Maluszka na ból. Będzie Ono przeraźliwie płakać, podkurczać nóżki, "trząść" się z bólu, wykrzywiać maleńką buźkę, prężyć się... Napady kolki są bardzo bolesne i gwałtowne. Jak więc pomóc Okruszkowi? Przede wszystkim sama się uspokój, bo Dziecko wyczuwa Twoje zdenerwowanie, a spokój może Was uratować!

Masaż brzuszka
NIE PODCZAS NAPADU KOLKI! To mogłoby tylko rozdrażnić Malucha. Taki masaż robi się zapobiegawczo. Może on sprawić, że kolki się nie pojawią, albo ich przebieg będzie łagodniejszy. Możesz go wykonywać podczas zmiany pieluszki, podczas wymiany czułości. Warto robić to kilka razy dziennie, tylko wtedy będzie skuteczny.
Pamiętaj, aby nie masować brzuszka zaraz po jedzeniu- odczekaj ok. pół godziny! Nie przestawaj, nawet jeśli Dziecko zacznie postękiwać. Twoje ruchy powinny być spokojne, ale pewne. Masuj zgodnie z ruchem wskazówek zegara, powoli. Upewnij się, że masz ciepłe dłonie. Polecam Ci też użyć olejku, oliwki lub oliwki do masażu dla niemowląt- u nas sprawdziła się doskonale! Nie podrażnisz otarciami bardzo delikatnej skóry Dziecka.
Ja masowałam brzuszek Piotrusia praktyczne o d pierwszych dni. 

Gimnastyka nóżek
"Uginaj" i prostuj nóżki, rób nimi "rowerek". Pomożesz Maluszkowi pozbyć się gazów. Dociskaj nóżki do brzuszka i prostuj je delikatnie, trzymaj je za łydki. Możesz przy tym rozmawiać z Dzieckiem, tłumaczyć co robisz, uśmiechając się oczywiście!

Na brzuszek
Możesz ułożyć Dziecko na przedramieniu, tak aby główka była w Twoim zgięciu łokciowym, a nóżki i rączki zwisały swobodnie. Jeśli nie czujesz się przy tym pewnie, połóż się na plecach i ułóż Maluszka na swoim brzuchu. Podtrzymuj pupcię i kołysz się rytmicznie.

Na rączki
Tak, tak... na rączki, ale już! Weź Malucha na ręce i noś, kołysz, tul. Śpiewaj, szepcz, opowiadaj. To wszystko sprawi, że poczuje się Ono bezpiecznie. Jeśli poczujesz zmęczenie, niech wykaże się Tata. Przy nawracających atakach kolki, wybawieniem może okazać się fotel bujany- Twój kręgosłup i nogi będą Ci szalenie wdzięczne ;)

Odbijamy
To bardzo ważne, aby Maluchowi się odbiło po jedzeniu. Dziecko jedząc połyka powietrze, co często jest przyczyną kolek. Podtrzymaj Je w pozycji pionowej lub półpionowej i czekaj, aż usłyszysz  odbicie. Pamiętaj aby przytrzymywać główkę!

Pluskamy się
Już się umyliście? Nie szkodzi. Przygotuj jeszcze raz kąpiel. Niech będzie cieplutka. Może pomóc polewanie wody na brzuszek. Jeśli nie lubicie kąpieli, możecie ja zastąpić ciepłym okładem. Pamiętaj o zachowaniu ostrożności- tak woda, jak i okład ma być ciepły, a nie gorący, nie może poparzyć Dziecka!

Laktator
Jak już pisałam, jedząc Dziecko połyka powietrze. Dodatkowo, jeśli nie radzi sobie na początku, bo pokarm trudno wypływa, warto odciągnąć go odrobinę. To ułatwi Malcowi zadanie. Nie będzie "walczyć" i spokojniej zje. W ostateczności możesz odciągać pokarm i podawać w specjalnej butelce. Też jest to jakieś rozwiązanie. Zastosowała je moja znajoma. Kolki się skończyły. Mycie laktatora i butelek było niczym w porównaniu z przespanymi nocami. ;)

Kontroluj dietę
Oczywiście, że dieta Mamy karmiącej powinna być urozmaicona i możesz jeść wszystko. Ale pamiętaj, żeby unikać smażonych i tłustych potraw. Zrezygnuj z fast foodów. Produkty mogące powodować wzdęcia ogranicz. Podobnie z mocna kawa i herbatą. 
Jeśli nie karmisz piersią i powyższe zdania Cię nie dotyczą, sprawdź czy dobrze przygotowujesz mleko modyfikowane.  Źle przygotowana mieszana może też być przyczyną napadów kolek.

Pomoc z apteki
Dla Maluszków są specjalne herbatki. Polecane są zwłaszcza te z kopru włoskiego lub specjalna mieszanka ziół (rumianek, melisa i lipa). Podawaj je zgodnie z przepisem na opakowaniu. 
Niektórym Dzieciom pomagają specjalne kropelki. Na rynku jest kilka do wyboru. Warto spróbować, a może pomogą. W ostateczności pediatra przepisze syrop poprawiający perystaltykę jelit.

Szumi mi
Szszszszszszszsz.... Szum bywa kojący. Są Maluszki, które uspakajają się przy szumie suszarki, inne przy odkręconej wodzie, inne przy odkurzaczu, inne dopiero po trzecim okrążeniu osiedla w aucie- nie ważne, że jest trzecia nad ranem ;)
Pomocne mogą być też urządzenia, które pojawiły się na rynku. Jest na nich nagrany tzw. "biały szum". Podobne dźwięki znajdziesz też na 1,5-godzinnych filmikach na YouTubie.

Stały punkt programu
Pilnuj rytmu dnia. Stały harmonogram daje Dziecku poczucie bezpieczeństwa. Drastyczne bodźce mogą wywołać niepokój i kolkę właśnie. My w pewnym momencie wyciszyliśmy domofon i wyłączyliśmy dzwonek, bo irytowały Piotrusia, a na drzwiach nakleiłam kartkę z napisem "PUKAĆ! DZIECKO ŚPI!". 

Rad i porad wiele... Ale czasami najlepszym lekarstwem na kolki jest... czas. Nie pocieszyłam? Niestety. Na niektóre Maluszki dosłownie nic nie działa, nic Im nie pomaga. To sprawia, że Rodzice są zmęczeni i podenerwowani. Niestety trzeba przeczekać. Róbcie wszystko aby ulżyć Maleństwu. Wam życzę duuużo sił i cierpliwości i niechaj kolki szybko przeminą!
Czasami ukojenie przynosi pluszowy Przyjaciel od ukochanego Dziadziusia

6 komentarzy:

  1. U nas najgorsze kolki miał najstarszy syn, było kilka ciężkich nocy... To trudny czas dla maluszków i rodziców. Trzeba jako to przeżyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tematyka ta jest mi dość odległa, ale Twój wpis tylko utwierdził mnie w stwierdzeniu, że bycie mamą to naprawdę ciężka praca.

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas pomagało przebywanie na brzuchu.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie na kolki bardzo pomógł dicoflor. Przy drugim nawet nie czekałam na ból - zaczęłam podawać od razu po urodzeniu. Dodatkowo on bardzo poprawia odporność. Starszy ma już 3 latka a katar miał tylko 2 razy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście nas ominęły kolki, za to strasznie meczyło ulewanie :(

    OdpowiedzUsuń