poniedziałek, 29 października 2018

MANHATTAN- zbuduj swoje drapacze chmur

MANHATTAN poleca się do grania ;)
Tytuł: Manhattan
Autor: Andreas Seyfarth
Ilustracje: Jacqui Davis, Monika Mucha
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: ok. 45 min
Wiek: 10+
Wydawca: FoxGames
Cena: ok. 100zł

Pora na recenzję gry, która z pozoru wyglądała na prostą, ale podchodziłam do niej kilka razy. Początki gry sięgają 1994 roku. W skrócie? Budujesz miasto i walczysz o to, aby Twoje budynki były najwyższe.
Plansza gry MANHATTAN jest przepiękna
Wygląd i wykonanie
Manhattan to kolejna pięknie wydana gra od FoxGames. Rozłożona na stole wygląda świetnie. Gra składa się z zaledwie kilku elementów: planszy, klocka gracza rozpoczynającego turę, klocków budynków/ kondygnacji i kart. Wszystkie ułożono w wygodnej wyprasce, która pozwala utrzymać porządek. Plansza przyciąga wzrok, gracz nie może doczekać się rozpoczęcia rywalizacji. Plastikowe elementy są barwne oraz solidnie wykonane. Pięknie załamuje się w nich światło, co zdecydowanie czyni grę bardziej atrakcyjną z każdą kolejną kondygnacją budynku. I tu pojawia się pierwszy minus. Kondygnacje są słabo zaznaczone. Pojedyncze elementy pozwalają się dobrze orientować, czy człon jest jedno-, dwu-, trzy- czy czteropiętrowy. W przypadku budowy, a zwłaszcza nadbudowy nie jest to już takie oczywiste, a wręcz czasami trzeba wieżę rozkładać celem policzenia kondygnacji. Na dłuższą metę można się jednak przyzwyczaić i przestaje to być większym problemem. 
Karty są, podobnie jak plansza, bardzo ładnie ilustrowane. Tytuł i pudełko wręcz krzyczą zachęcająco "Zagraj we mnie! Buduj wieżowiec!"

Zasady
Manhattan to prosta gra typu familijnego. Zasady możesz poznać i przedstawić w 5 minut. Nie ogranicza się jedynie do mechanicznego przestawiania pionków czy zrzucania kart.
Grafika zachwyca
Wybierasz 6 lub 4 klocki– w zależności od liczby graczy, swojego koloru. Dostępne są fragmenty jedno-, dwu-, trzy- i czterokondygnacyjne (ma to znaczenie przy nadbudowywaniu). Każdy otrzymuje po 4 karty – na każdej widnieje miejsce, w którym możemy wybudować fragment wieżowca w jednej z 6 dzielnic Manhattanu. Możesz postawić w danym miejscu swój wieżowiec tylko wtedy, gdy miejsce jest puste. Możesz nadbudować inny wieżowiec, jeśli po dostawieniu swojego elementu na wierzch stosu będziesz mieć w tym budynku co najmniej tyle samo kondygnacji, ile jego dotychczasowy właściciel. Po wybudowaniu dociągamy kartę tak, by mieć zawsze 4 na ręku. Kiedy gracze pozbędą się wybranych klocków, następuje punktowanie, które jest dokładanie opisane w instrukcji. Pora na zmianę pierwszego gracza i powtarzamy te same czynności co w rozegranej już turze (i tak 4 lub 6 rund).

Do wyboru mamy 4 kolory, a klocki są 1-, 2-, 3- i 4-kondygnacyjne
Jak potoczy się gra, zależy od graczy. Może to być spokojne "zasiedlanie" kolejnych dzielnic, a może to być zażarta walka o dominację w dzielnicach. Poza opracowaną strategią, warto dostosowywać się do zaistniałej sytuacji na bieżąco, czasem nawet odpuścić. Wszystko zależy od taktyki innych graczy i od dociąganych kart. ryzyko, to dociągane losowo karty, ale wybieramy budynki (na nową rundę) znając 4 karty w ręku, wiec możemy uknuć jakiś przebiegły plan zdominowania dzielnicy przeciwnika.
Przejmuj budynki i dzielnice innych graczy
W Manhattanie dużo zależy od nas samych- wybór klocków, dzielnicy, gdzie będziemy budować. Musimy jednak cały czas pamiętać, że nie znamy kart przeciwnika. A i karty mogą nam dojść niezbyt korzystne. Tu pojawia się pytanie: co w sytuacji, gdy nie mogę dołożyć żadnego fragmentu? O takiej sytuacji instrukcja milczy, więc możemy podjąć decyzję  np. o wymianie kart.
Dociągane karty to element losowości w grze MANHATTAN
Gra na dwa
Kiedy próbowaliśmy rozgrywki dwuosobowej, na początek zderzyliśmy się z przysłowiową ścianą. Instrukcję potraktowano po łebkach, nie wyjaśniając dokładnie jak ma działać zabawa dwoma kolorami. Każdy dostaje dwa kolory klocków. Moim zdaniem bardziej odczuwalna staje się losowość. Na planszy dzieje się nieco mniej, niż przy 3 czy 4 graczach teoretycznie można odpowiadać na swoje ruchy. Gorzej jeśli jednej osobie dojdą idealnie karty a drugiej niezbyt. Wyniki mogą znacznie się wtedy "rozjechać". W dwuosobowej grze zakrycie wieżowca przeciwnika to duży zysk, a dla niego wielka strata.
Dla mnie minusem było kolorystyczne rozdwojenie  jaźni. Męczyło mnie pilnowanie dwóch kolorów i sprawdzanie czy mam przewagę w dzielnicy czy nie. Dlatego postanowiliśmy troszkę zmienić zasady i tak grało się nam dużo łatwiej. Kto powiedział, że zasad nie można modyfikować? Zwłaszcza kiedy dzięki temu gra będzie przyjemniejsza? 
Po zmianie zasad dla gry we dwoje, stała się ona bardzo przyjemna
Ocena
Manhattan wygląda świetnie, jest bardzo dobrze wykonany. Ma proste zasady, które łatwo wytłumaczyć innym, a partie są dynamiczne, przesycone interakcją i wciągające. Zabawie nie brak emocji. 
Polecam Wam Manhattan w wariantach trzy- i czteroosobowym, jako fajną grę rodzinną. Wersja na 2 graczy nie przypadła mi do gustu, mam wrażenie jakby nieco na siłę została "udziwniona". Ogólnie bawiłam się dobrze. Biorąc pod uwagę wiek gry, uważam że w ogóle się nie zestarzała. Idealnie nadaje się na prezent dla kogoś początkującego, ale i dla  starych wyg ;) Idealna dla lubiących negatywną interakcję w lekkich grach i fanów ładnych planszówek!

Wybierz postać, dociągnij karty i buduj
Kolorystyka Manhattanu zachwyca
Dziękuję FoxGames, za przekazanie gry MANHATTAN do recenzji.

poniedziałek, 22 października 2018

Antybiotyki. O czym pamiętać.

Antybiotyki to zdecydowanie najskuteczniejsza broń przeciw szkodliwym bakteriom. Trzeba jednak pamiętać, że najsilniejsza. I właśnie dlatego powinno się je stosować tylko wtedy, kiedy są konieczne. O włączeniu antybiotyków do kuracji decyduje lekarz! Nie wolno ich przyjmować bez wyraźnego wskazania.

Polska znajduje się w pierwszej 10 krajów, w których ludzie zażywają najwięcej antybiotyków. Od razu trzeba wyjaśnić, że nie chorujemy częściej, ale antybiotyki są u nas w kraju źle stosowane. Podaje się ich za dużo, w niewłaściwy sposób i w niewłaściwym momencie włączane są do kuracji. Najgorsze, że dotyczy to również Dzieci, co w rezultacie skutkuje tym, że nie nabierają One odporności i po niewielkiej przerwie, choroba znów wraca i atakuje naszą Pociechę.
O włączeniu antybiotyku decyduje lekarz
Decyzja lekarza- słuchaj go!
Jak już wspomniałam, o włączeniu do kuracji antybiotyku, decyduje lekarz. Antybiotyki dostaniesz w aptece tylko posiadając poprawnie wypełnioną receptę. W idealnym świecie lekarz zrobiłby badania, aby określić, który antybiotyk będzie idealny. To badanie to antybiogram. Niestety nie żyjemy w idealnym świecie, a musisz wiedzieć, że na wyniki czeka się od trzech dni do tygodnia, a najczęściej nie ma na to zwyczajnie czasu. Nawet jeśli nie masz zrobionych takich badań, możesz czuć się bezpiecznie. Na podstawie wielu innych czynników można idealnie dobrać antybiotyk. Lekarz zwróci uwagę na objawy i rodzaj infekcji, a także sprawdzi w karcie jak Dziecko reagowało na podawane wcześniej leki oraz jakie choroby już przeszło. Często na początku włącza się leki z penicyliną, bo te sprawdzają się przy większości dziecięcych infekcji.

Zapoznaj się z treścią ulotki...
Jak mantrę słyszysz to na większości reklam medykamentów/leków/suplementów. Przy antybiotyku jest to szczególnie ważne. Podczas wizyty w gabinecie, nie zawsze jest czas na szczegółowe wyjaśnienia- przecież na korytarzu czeka jeszcze małe stadko chorych Maluszków. I właśnie ulotka jest uzupełnieniem każdej wizyty. Z ulotki dowiesz się wielu istotnych szczegółów, jak np.: czy lek podawać przed, po czy w trakcie posiłku, czym popijać leki, czy można je podawać z nabiałem (np. żelazo powinno się przyjmować w odstępie ok 2 godzin od zjedzenia serka czy jogurtu). Warto również zapoznać się ze skutkami ubocznymi. To najmniej "przyjemna" lektura, ale bardzo przyjemna. Spokojnie, te najpoważniejsze, zdarzają się niebywale rzadko. Ale musisz być przygotowana, że mogą wystąpić: biegunka, wymioty, wysypki, pokrzywki, brak apetytu, a także zakażenia grzybicze- na te trzeba uważać szczególnie u dziewczynek! Zawsze, kiedy wystąpi choćby jeden ze skutków ubocznych, jak najszybciej skontaktuj się z Waszym lekarzem. Nie przerywaj leczenia, chyba, że lekarz tak zadecyduje! I tu wchodzimy w kolejną ważną kwestię...

Dokończ kurację!
Jak już napisałam, nawet jeśli wystąpią skutki uboczne, jeśli lekarz nie zmieni antybiotyku, kontynuujesz leczenie tym, który przepisał. Po drugie, nawet jeśli Maluszek czuje się już dobrze, a objawy choroby zupełnie ustąpiły, dokończ leczenie. Tylko w przypadku, kiedy lekarz zaleci przerwanie antybiotykoterapii, możesz zaprzestać podawania leku. Jeśli samowolnie zadecydujesz o przerwaniu kuracji, może się okazać, że bakterie nie zostały jeszcze pokonane, więc choroba wróci niestety ze zdwojoną siłą, bo bakterie zdążą się uodpornić na dany antybiotyk. Mam nadzieję, że teraz już rozumiecie, dlaczego leki trzeba wybrać do końca!

Instrukcja ważna rzecz!
Zawsze jej przestrzegaj! Nie możesz sama zmieniać proporcji. Jeśli zawiesina ma mieć stężenie 1:1, nie możesz dodać więcej wody! I pamiętaj, że zawiesiny rozrabia się z wodą, a nie z soczkami. Dodatkowo pilnuj właściwego przechowywania leków. Jeśli trzeba je trzymać w lodówce, tak je zostawiaj. Jeśli w temperaturze pokojowej, nie chowaj leku do lodówki. Nigdy nie trzymaj leków w pobliżu źródła ciepła, bo najczęściej przechowywanie leków w temperaturze powyżej 25 stopni powoduje, że nadają się tylko do utylizacji. Jeśli już masz takie leki, albo te przeterminowane, wyrzuć je do specjalnego pojemnika w aptece lub w przychodni.

Czas!
Patrz na zegarek, ustaw sobie przypomnienie w telefonie. Antybiotyki należy podawać zawsze o tych samych godzinach. Warto to przekalkulować przed podaniem pierwszej dawki, żeby nie trzeba było budzić Maluszka w środku nocy. Ani Ty, ani Dziecko nie będziecie z tego zadowoleni. Jeśli nie będziesz przestrzegać podawania leków w konkretnych godzinach, mogą one tak nie działać, a bakterie będą się namnażać. Zawsze przed podaniem wstrząśnij buteleczką i poczekaj, aż opadnie powstała przy mieszaniu "pianka". Dopiero wtedy pobierz lek do strzykawki lub wlej na łyżeczkę.

Zdrówka i obyście nie musieli zbyt często przyjmować antybiotyków!!!

Wpis został przygotowany we współpracy z farmaceutą z wieloletnim doświadczeniem.

poniedziałek, 15 października 2018

Śpijcie Aniołeczki

Kiedy słyszysz te słowa, które rozdzierają Twoje serce na pół... Kiedy Twój świat nagle, bez ostrzeżenia rozsypuje się niczym zamek z piasku... Kiedy Twoja nadzieja zostaje w ułamku sekundy rozkruszona niczym szklana kula...
Masz ochotę schować się w łupince orzecha i nie wychodzić z niej już nigdy... Masz ochotę zniknąć, rozpaść się dokładnie tak, jak Twoje serce...
Serce Aniołkowej Mamy
Patrzysz na zdjęcie swojej maleńkiej Kropeczki... Po raz milionowy odsłuchujesz nagranie z o_s_t_a_t_n_i_e_g_o ktg... Dotykasz z czułością brzuch, w którym nie ma już nic...
Śpij Aniołku, śpij...
Śpijcie Aniołeczki... Zapalam światełko dla każdego z Was i tak już będzie zawsze... Teraz nie ma mamy przy Was, ale zawsze będziecie w mamy sercu...
Niebo jest Wasze!
Tulę każdą Aniołkową Mamę.... Przełammy tabu, nauczmy się mówić o stracie- tak trudnej i nie do ogarnięcia, bo Dziecko nigdy nie powinno odchodzić przed Rodzicem....

niedziela, 30 września 2018

Dzień Chłopaka 2018

Drodzy Chłopcy, Drodzy Panowie!
W dniu Waszego święta, przyjmijcie kilka serdeczności.
Niech każdy dzień w roku, daje Wam satysfakcję. Życzę Wam, abyście kładąc się spać czuli radość i spełnienie. Niech doceniają Was najbliżsi i znajomi. Praca, choć czasami nie ta wymarzona, zapewnia stabilizację finansową i pozwala zaspokoić potrzeby codzienności.

Każdemu Tacie, życzę miłości, którą dają Wam odczuć Wasze Rodziny- Żony i Dzieci. Życzę Wam, abyście jak najczęściej słyszeli od Waszych Żon i Córek: "Kocham Cię!",a od Synów: "Chcę być taki, jak Ty Tato!". Niech te słowa dodają Wam skrzydeł.

Wszystkiego co dobre i piękne Panowie!!!
Wasze zdrowie Chłopcy!!!

środa, 26 września 2018

Pinel Club. Odzież i bielizna nocna

Kto powiedział, że jako Mama  masz zrezygnować z elegancji, czy wręcz zmysłowości na rzecz wygody? Kto powiedział, ze wygoda nie może łączyć się z delikatnością i pięknem?A może jesteś w ciąży, a w Twojej pracy obowiązuje dress code? Chcesz dalej czuć się kobieco, ale boisz się, że bezpieczne są tylko luźne bluzy i wszystkie te "ubraniowe worki"? A chciałabyś do tego wspierać polski biznes? Mam więc coś dla Ciebie!
Piękne ubrania dają kobiecie radość
Kiedy podeszłam na stanowisko Pinel, zachwyciłam się jakością, krojem i wyglądem oferowanych produktów. Od razu kilka z nich przymierzyłam. Rozmawiając z Panią Justyną, moje oczy i dłonie błądziły po wieszakach. Zachwycałam się kolejnymi modelami, wzorami  i jakością materiałów. Były produkty, których po prostu nie chciałam z siebie zdejmować.
W Pinel zakochałam się od pierwszego spojrzenia/ założenia
Łódź to od wieków miasto znane z wysokogatunkowych tkanin, a co za tym idzie i wielu marek odzieżowych. Nic więc dziwnego, że Pinel projektuje w Łodzi właśnie. Oferta skierowana jest przede wszystkim dla kobiet w ciąży oraz mam karmiących, ale i kobiety nie będące na tych etapach życia, znajdę coś pięknego dla siebie.
W takich pudełkach dostaniecie Wasze zamówienie Pinel
Jakie są produkty Pinel? To unikatowe, a zarazem klasyczne fasony. Charakteryzuje je najwyższa jakość, wysokogatunkowe tkaniny i dzianiny. Po raz kolejny to podkreślę, że kolekcje szyte są wyłącznie w Polsce. Projektanci kierują się trendami, inspirują wybiegami i komfortem. 
 
Piękne podziękowania dla każdej z nas 😍
Co znajdziecie w ofercie Pinel? Stylowe sukienki, wygodne topy, koszule, bieliznę nocną. Na pewno każda z nas znajdzie ulubione wzory, kolory i kombinacje. Dzięki Pinel podkreślisz bez problemu swoją osobowość podczas ciąży i karmienia piersią. Mnie Pinel zachwycił również niebywałą funkcjonalnością i dbałością o każdy, nawet najmniejszy detal. Nawet sposób zapakowania dostarczanego klientce produktu sprawia, że poczułam się wyjątkowa.
 
 Kobieco w koszuli do karmienia? Oczywiście!
Z oferty Pinel wybrałam dla siebie koszulę z długim rękawem, zapinaną na guziczki, z motywem liska oraz delikatny, zmysłowy szlafroczek z koronkowym wykończeniem. Kiedy otwierałam pudełeczka, miałam wrażenie, że dostałam nie ubrania, a biżuterię. Uśmiech stał się jeszcze większy, kiedy przymierzyłam je i przejrzałam się w lustrze. Zachwytom nie było (i nadal nie ma!) końca.
Pięknie zapakowane produkty Pinel są idealne na prezent
Po praniu nie zauważyłam jakichkolwiek zmian- nie skurczyły się, nie rozciągnęły. Podczas snu doskonale regulowana była temperatura mojego ciała, koszula jak i szlafrok przepuszcza powietrze. A kiedy zaspałam, obudził mnie dzwonek do  drzwi, a Rodzice już czekali, wystarczyło, że wciągnęłam na siebie legginsy i nikt nie przypuszczał, że jestem w koszuli. Genialne rozwiązanie dla młodych Mam, które przecież często zaskakiwane są przez "wyczekiwanych" gości, którzy "zapominają" zapowiedzieć swoją wizytę. Sami zobaczcie co mnie tak zachwyca!
 Czekając na Dzieciątko przez całe 9 miesięcy możesz czuć się piękna!
 Delikatność, subtelność i wygoda, czyli szlafroczek Pinel
 Sami zobaczcie jak pięknie jest wykończony
Szlafroczek Pinel doskonale sprawdził się w plenerze...
 ... i w historycznych wnętrzach starego zamku
 Koronka szlafroczka zachwyca mnie niezmiennie
Po ciąży i karmieniu piękno rzeczy Pinel nie mija 😉
 Takie opakowanie zapowiada piękny prezent wewnątrz
 Każda rzecz Pinel jest pięknie złożona
 Eleganckie dodatki i już możesz przyjmować gości
 Koszulę Pinel pokochałam- ja i moje ciało
 Długość koszuli gwarantuje swobodę, nawet jeśli będziesz tylko w niej
 Jakość ubrań Pinel zachwyca
Nikt nie pomyślał, że to koszula do spania/karmienia/porodu 😉
POLECAM GORĄCO!

sobota, 22 września 2018

Nasze urwisko

Kiedy dusza z tęsknoty rwie się do nieba
Kiedy wino zaczyna rozlewać się
Ciepłem po całym ciele
Kiedy szum wiatru kołysze myśli
Przytłumione światło księżyca wyznacza szlak
Kroczę niepewnie, ale do przodu
Wprost ku naszemu sekretnemu miejscu
Już tam na mnie czekasz
Kiedy podchodzę blisko odwracasz się ku mnie
Na twarzach pojawia się uśmiech
Siadam na krawędzi urwiska
Przytulam się, obejmujesz mnie
Kładę głowę na Twym ramieniu
I rozmawiamy naszym milczeniem
***
Zerkam w dal pustym wzrokiem
Zimno, chłód przenika me ciało
Brak ciepła Twej kochanej dłoni
Braj silnego ramienia, abym miała oparcie
Brak tej ciszy naszej bezgłośnej rozmowy
***
Przychodzę tu czasami, aby odetchnąć głęboko
Przymykam oczy i odchylam głowę
Patrzę w niebo, wpatruję się w księżyc
Jest tak jasny jak wtedy w Bieszczadach
Kiedy zachodzi za chmury to znak
Wstaję, powoli kieruję się na ścieżkę
Tylko ta cholerna różnica...
Dziś nie złapiesz mnie
Kiedy poślizgnę się na kamieniu...
Tęsknię Przyjacielu!
Usiądź ze mną na urwisku choć jeszcze jeden raz...

środa, 19 września 2018

Jestes bohaterem komiksu. Co zrobisz? Technomagowie i Mystery

O komiksach paragrafowych już Wam pisałam. Możecie przypomnieć sobie zasady i ich charakterystykę TUTAJ Dzisiaj opowiem Wam o kolejnych dwóch komiksach wydanych przez Grupę Wydawniczą Foksal.
Komiks, który przeniesie Cię do Paryża, którego nie znasz
Technomagowie
Autor: Cetrix
Ilustrator: Yuio
Wydawnictwo: FoxGames/ GW Foksal
Seria: Komiksy paragrafowe
Rok wydania: 2018
Format: 14x20,5 cm
Ilość stron: 144
Druk: kolor
Okładka: twarda
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,99 zł
Dla dzieci powyżej 10 roku życia



Kolejny raz wybieramy się w podróż przez komiks paragrafowy. Podróż ta jednak będzie różnić się od tej, która przychodzi nam na myśl. Zadziwi nas pomysłami i całym wykreowanym światem. 

Wiek pary powraca

Paryż, Francja, początek okresu La Belle Epoque.

Wiecie co to mana? W Paryżu kryształy many wypierają węgiel, a źródłem zasilania zamiast pary staje się energia. Podczas Wystawy Światowej Francja chce pokazać światu całą swoją potęgę i odkryć przed nim nową tajną broń- okazałą magiochronną wieżę Gustawa Eiffela.

W Technomagach stajemy się młodym studentem technomagii, który próbuje pomóc Eiffelowi w naładowaniu jego wieży. Ale żeby to było realne, musimy zgromadzić 30 poziomów many. Posiadamy pewien zestaw czarów i jeśli go umiejętne wykorzystamy, pomoże nam w czasie rozgrywki. Ważne,a by nie zapomnieć o rozwijaniu umiejętności (technologia, magia) i leczeniu ran. I jak to w Paryżu...przydadzą nam się pieniądze na "drobne" zakupy. Jeśli wszystko sprawnie połączysz i dokonasz sprawnych wyborów, na pewno uda Ci się doprowadzić akcję do końca.
Odkryj zupełnie inny Paryż

FoxGames przyzwyczaiło nas już do twardej okładki i dobrej jakości papieru, co zdecydowanie uprzyjemnia zabawę. Trudno nie zauważyć inspiracji “japońską kreską”, więc postacie będą przypominały poniekąd te z mangi. Mi osobiście bardzo się to podobało. Nietrudno doszukać się też inspiracji stylem art nouveau. Wszystko jest mocno wymieszane. Klimat komiksu jest trochę mroczny i odrobinę niebezpieczny, a czasami wręcz absurdalny, co doskonale oddają ilustracje.

Nie myślcie jednak, że spacer po Paryżu będzie przypominał to miasto, które znamy. W Technomagach świat poszedł drogą magii. Spotkamy duchy, potwory, dostrzeżemy dziwne zjawiska, a do tego steampunk (nurt stylistyczny w kulturze, odmiana fantastyki naukowej. Nazwa pochodzi od słowa „steam” czyli pary i nawiązuje stylistyką, estetyką i techniką do maszyn parowych). Nie dziwi więc robopies, czy zjawa. 
Zjawy dobre czy złe?

Zauważyłam w Technomagach pewne podobieństwa mechaniczne do Wilkołaka, chyba przez dość rozwinięte statystyki postaci i sporą ilość zaklęć. Do gry niezbędne też nam będą dołączone tarcze: walki i kompasu. I tym razem tarczę zastąpiłam kostką, gdyż było to dla mnie wygodniejsze rozwiązanie. Czekam, zatem na ciekawsze rozwiązanie walki w komiksach paragrafowych niż tarcza.

Miałam wrażenie "rozstrzału" przygody. Właściwie ruszamy w kilka miejsc, gdzie owszem musimy się zmierzyć z konkretnym zadaniem, ale te przygody nie łączą się zbytnio ze sobą. W tym aspekcie zdecydowanie czułam niedosyt. 

Gdzie tym razem powiedzie Cię przygoda?

Byłam pozytywnie zaskoczona liczbą zagadek- jest ich stosunkowo najwięcej w porównaniu z innymi komiksami. Co istotne, co chwila natrafiamy na coś nowego, niekoniecznie trywialnego. Musimy wykazać się też dobrą pamięcią, aby chociażby wydostać się z labiryntu. Niewielkim rozczarowaniem były zaklęcia. Spodziewałam się ich więcej. A co więcej wykorzystywanie niektórych w walce nie daje nam gwarancji zwycięstwa – tu decydują rzuty kostką. 

Technomagowie to oryginalność tematyki, ciekawy styl graficzny, interesujące zagadki, a z drugiej strony bardzo irytujący system rozstrzygania walk poprzez kręcenie dyskiem. 

Nie umiałam zaangażować się w samą przygodę tak bardzo z uwagi na brak ciągłości fabularnej pomiędzy poszczególnymi misjami. Podobnie jest z postacią, która myślałam, że będzie się ciekawie rozkręcać, jednak obiecujący z początku rozwój postaci okazał się mało spektakularny, mniej niż bym oczekiwała. I teraz uwaga dla Rodziców- na początek sami przejdźcie przez komiks, nim dacie go swoim Pociechom- mamy tu naprawdę sporo różnych potworów! Znasz swoje Dziecko i musisz ocenić, czy będzie dla Niego odpowiedni

Ile tajemnic skrywają ci, którzy władają światem?
Mystery
Autor: Ced 
Ilustrator: Stivo 
Wydawnictwo: FoxGames/ GW Foksal
Seria: Komiksy paragrafowe
Rok wydania: 2018
Format: 14x20 cm
Ilość stron: 114
Druk: kolor
Okładka: twarda
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,99 zł
Dla dzieci powyżej 9 roku życia
Czasy współczesne. Chicago. Rok 2017. Przestępcy i obrońcy sprawiedliwości.
Miasto, w którym szerzy się przestępczość. Prestiżowa organizacja o nazwie Legion Walecznych. Wstępujesz w szeregi Legionu. Ale hola, hola... nie od razu będziesz mógł wymierzać sprawiedliwość. Mystery i jego pomocnicy będą udzielać ci wskazówek! Jeśli zastosujesz się do nich, skorzystasz ze swoich mocy, możesz zostać najsłynniejszym obrońcą uciśnionych.
Rozwijaj swoja postać, uzupełnij kartę swojego bohatera
Ilustracje wykonał Stivo. Graficznie różni się od poprzednich komiksów. Początkowo nie mogłam się przyzwyczaić, ale to chyba kwestia opatrzenia się z kreską. Całość to trochę satyra na superbohaterów, a więc ilustracje są pełne humoru, postacie zdają się być "przerysowane", a ukryte cyfry, nie są takie trudne do odnalezienia. 
Co znajdziemy w Mystery? Mamy tu do czynienia z alternatywną wersją historii. Chicago pełne jest bohaterów z supermocami, ale i super łotrów, którzy zatruwają życie zwyczajnych obywateli. Do walki ze złem rusza Legion Walecznych, a jago członkowie jako żywo przypominają tych z Ligi Sprawiedliwości. Poznajemy więc Shadowdarka (Batmana) czy Slapa (Flasha). Komiks pełen jest żartów i nawiązań do popularnych bohaterów.
Gazety alarmują o wzroście przestępczości
W tym komiksie mamy dość dużą swobodę. Nie ogranicza nas czas jak w Łzach bogini Nuwy. Mamy statystyki odpowiadające zdolnościom w skali od 0 do 5: siła, latanie, wyostrzone zmysły i oczywiście pieniądze, które, jak się okazuje są bardzo przydatne. Możemy je poprawiać, ale i pogarszać. Historia skupia się na zdobywaniu kolejnych poziomów w byciu superbohaterem, a do tego potrzebujemy punktów Wielkiej Klasy, które otrzymamy za ratowanie świata. Ważne, aby w przemyślany sposób użyć ładnych mocy. Co ciekawe, nasz bohater właściwie nie traci życia, możemy utracić punkty Wielkiej Klasy, w najgorszym wypadku moce. Smaczku całości zdecydowanie dodają ukryte kody QR, które odwołują nas do dodatkowych informacji. Warto z nich skorzystać. 
Korzystaj z kodów QR
Komiks na prawdę wciąga. Spotkamy zarówno nietypowe sytuacje, super zbirów, a nawet alternatywny wszechświat. Poczułam się prawie jak w filmie akcji. Akcja przyjemnie się rozwija- bez skomplikowanych wyborów, niekończących się zagadek. Oczywiście czeka nas mini śledztwo, ale nie jest ono zbytnio wymagające. 
Jakich wyborów dokonasz?
Mechanizm gry nie jest trudny, a historia nie jest brutalna. Spokojnie więc może do niego siąść nawet 8-latek. Mimo braku konieczności kontrolowania czasu, udało mi się skończyć grę chyba najszybciej ze wszystkich komiksów. Właściwie nie wraca się tu do początku. Po jednorazowym przejściu nie bardzo jest właściwie do czego wracać. Bardzo polecam, bo komiks bardzo przyjemny!

Odważysz się otworzyć kolejne drzwi?
Słońce wschodzi. Pospiesz się, zanim wrócą straże!