Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 czerwca 2024

Cześć, Maluszku! Paka Niemowlaka. Kapitan Nauka

W rodzinie na świat przychodzi Maluszek i nie wiecie jaki kreatywny prezent podarować świeżo upieczonym rodzicom? Dziś przychodzę z podpowiedzią i propozycją od Kapitana Nauki.
Cześć, Maluszku! Paka Niemowlaka
 
Zestaw z łatwością przeniesiesz dzięki specjalnemu uchwytowi

Kilka danych technicznych:
Tytuł: Cześć, Maluszku! Paka Niemowlaka
Rodzaj: zestaw pamiątkowy
Zawartość: książeczka kontrastowa + karty do zdjęć + karuzela do samodzielnego montażu
Ilustrator: Agata Matraś, Magdalena Popovics, Ewa Iwaniuk
Wydawca: Kapitan Nauka
Rok wydania: 2023
Cena wydawcy: 54,90 zł
Wiek: 0-12 miesięcy

 Zawartość zestawu "Cześć, Maluszku! Paka Niemowlaka"
W pakiecie, czy też jak sama nazwa wskazuje- pace, znajdziecie książeczkę z kontrastowymi kartami, karty do robienia pamiątkowych zdjęć i zapisywania najważniejszych tzw. kroków milowych w rozwoju Waszego dziecka w pierwszym roku życia, a także dekorację pokoju– karuzela do zawieszenia kart, którą sami w prosty sposób złożycie. 
 
Książeczka została specjalnie przygotowana, jest kontrastowa. Dzięki temu zachęca Dzidziusia do aktywnego patrzenia, stymuluje rozwój widzenia kształtów i kolorów, pobudza rozwój zmysłów.

Karty połączone są sznureczkiem
 W zestawie znajdują się również kolorowe karty
Karty z najważniejszymi tzw. krokami milowymi w rozwoju dziecka to możliwość stworzenia unikalnej pamiątki. Wpisz datę pierwszego uśmiechu, pierwszej kąpieli, pierwszego kroku czy słowa, następnie zrób zdjęcie i gotowe! Te wyjątkowe chwile zostaną z Wami już na zawsze, a dzięki kartom nie będziecie musieli się martwić, że zapomnicie kiedy się wydarzyły. Pomogą budować bliskość i niepowtarzalną więź Dziecka z rodzicami.
Zestaw kart z krokami milowymi
Dzięki tym kartom Wasze zdjęcia będą jeszcze piękniejszym wspomnieniem
Karuzela do samodzielnego złożenia, czyli małe zadanie dla Taty. To niewielka, acz piękna dekoracja z zestawu "Cześć, Maluszku! Paka niemowlaka". Dzięki swojej uniwersalności i estetycznemu wyglądowi będzie Wam towarzyszyć w zabawach przez cały rok. Obserwując karty zawieszone na karuzeli Dziecko będzie rozwijać zmysły. Motorykę małą pomogą kształtować zabawy polegające na chwytaniu i obracaniu kart. W rozwoju mowy pomoże wskazywanie paluszkiem poszczególnych elementów, a także nazywanie tego, co widać na kartach.
W zestawie "Cześć, Maluszku! Paka Niemowlaka" znajdziecie również instrukcję
"Cześć, Maluszku! Paka niemowlaka" to wyjątkowo dobrze przemyślany, pięknie skomponowany zestaw prezentowy dla malutkiego dziecka i jego rodziców. Pozwoli wesprzeć rozwój Dzidziusia oraz zbierać fotografie, które staną się pamiątkami, przypominającymi o najważniejszych wydarzeniach z pierwszego roku życia Maluszka i tak na prawdę całej rodziny rodziny. 
 
 Za zestaw do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kapitan Nauka!

środa, 24 kwietnia 2024

Dzieci kontra rodzice. Czego o sobie nie wiecie?

Spacerując między stoiskami na Targach artykułów dziecięcych, moją uwagę przykuły niewielkie, kolorowe pudełka i uśmiechnięty przedstawiciel. Kilka z nich natychmiast trafiło w moje ręce i absolutnie już ich nie opuściły. Dziś chcę Wam pokazać hit Wydawnictwa Kangur, czyli "Dzieci kontra rodzice. Czego o sobie nie wiecie?"


Dzieci kontra rodzice. Czego o sobie nie wiecie?

Kilka danych technicznych:

Tytuł: Dzieci kontra rodzice. Czego o sobie nie wiecie?
Rodzaj: gra karciana
Zawartość: 54 karty (208 pytań)
Wydawca: Kangur
Liczba graczy: 2 i więcej
Cena wydawcy: 24,90 zł
Wiek: 6+


Kto zostanie znawcą rodziny?

Gra "Dzieci kontra rodzice. Czego o sobie nie wiecie?" to 54 karty zamknięte w niewielkim pudełku. Jak wiecie, dla mnie to ogromny plus, bo taka gra nie zajmuje wiele miejsca i łatwo można ją zabrać ze sobą na wyjazd, by móc cieszyć się nią poza domem. Instrukcja wydrukowana jest na dnie pudełka.

Karty są podzielone, a instrukcja jest pod nimi
Jak grać?
1. Dzielimy się na 2 drużyny- dzieci i rodziców.
2. Każda drużyna otrzymuje swój zestaw kart: "Dzieci pytają rodziców" lub "Rodzice pytają dzieci".
3. Drużyny losują karty na zmianę.
4. Po wylosowaniu karty, odpowiadająca na pytanie drużyna wskazuje jego numer na karcie. Po dobrej odpowiedzi przejmuje kartę. Jeśli odpowiedź jest błędna, karta wraca do talii.
5. Gra trwa do momentu pobrania z każdej talii 5 kart. Wygrywa drużyna, która zbierze najwięcej kart.

Przykładowe pytania do dzieci

Grało nam się świetnie. Nieco zmodyfikowaliśmy ostatnią zasadę, dzięki czemu graliśmy dłużej, a śmiechom nie było końca. Walka o karty była na prawdę zacięta. Nawet nasza trzylatka z radością kibicowała i przejmowała karty.

Cena gry jest adekwatna do zawartości. Szata graficzna "stonowana". Miłym zaskoczeniem jest nadruk instrukcji na dnie pudełka, pod kartami. Daje nam to pewność, że nigdzie się nie zawieruszy, nie zginie. Tak, znacie moje upodobania, po raz kolejny podkreślę plus niewielkiego pudełka. Karty są podzielone na dwie części i łatwo je posegregować, bo są opisane. Dodatkowo są ponumerowane.

 Karty są ponumerowane, co pomaga skompletować je po rozgrywce
Pamiętajcie, że instrukcja to tylko wytyczne wydawcy, propozycja gry. Można je zmieniać i modyfikować. Pytań jest tak dużo, że daje nam to gwarancje wielu ciekawych rozgrywek. Nawet jeśli pytania się powtórzą, pozwolą nam upewnić się, że wiemy o sobie dużo lub nawet wszystko...
 
Grę wyprodukowano w Polsce!
 
Gdzie szukać gry? W wielu sklepach stacjonarnych i internetowych. Czy znacie swoje dzieci? Ile oni wiedzą o Was? Sprawdzicie?


Na ile znacie swoje dzieci?


POLECAMY!
Za grę dziękujemy Wydawnictwu Kangur! Już jutro gramy w kolejną :D

środa, 6 marca 2024

Silikonowa mata do wielokrotnego kolorowania Kosmos

Ostrzegam, to będzie tzw.: "reklama z zachwytu". Nikt nam nie sponsoruje ani posta, ani zabawki, którą postanowiłam kupić z własnej kieszeni. Piszę o niej, ponieważ doskonale nam się sprawdziła i uważam, że tak dobrą rzecz warto polecić.
 Silikonowa mata do wielokrotnego kolorowania HeyDoodle
HeyDoodle to australijska firma, projektująca silikonowe maty do wielokrotnego kolorowania. Maty te wykonane są z najwyższej jakości silikonu, który jest bezpieczny dla bawiących się nią dzieci. Zasada jest prosta- kolorujesz, ścierasz, kolorujesz, ścierasz... i tak w nieskończoność. Kolorowy obrazek stworzony przez dziecko, będzie zdobił matę tak długo, aż się nie znudzi a pociecha będzie chciała ponownie go pokolorować. Aby było to możliwe, wystarczy przetrzeć matę wilgotną ściereczką, mokrą chusteczką czy po prostu włożyć ją pod bieżącą wodę. Po takim zabiegu można ponownie całą matę pokolorować. 
W zestawie jest mata i kolorowe flamastry

Zestaw, który wybraliśmy zawiera matę silikonową formatu A3 oraz 9 kolorowych nietoksycznych mazaków. Mazaki szybko wysychają, przez co nie rozmazują się na macie i dłoni kolorującego- dziecka czy dorosłego. Do kolorowania są planety, gwiazdy, rakiety, kosmonauta i inne kosmiczne obiekty. Jest też miejsce, gdzie można coś napisać. Jedynym ograniczeniem staje się nasza kosmiczna wyobraźnia.

Mata i flamastry HeyDoodle
Maty wykonane są w 100% z tzw. premium silikonu, a więc mogą służyć także jako podkładka pod jedzenie.
 
Zaskoczyła mnie bardzo dobra jakość maty. Używana wiele razy, wielokrotnie myta, nie straciła swoich właściwości czy estetyki. Wciąż można ją kolorować, pisać po niej i zmywać ją dowolną ilość razy.

Flamastry "na świeżo" można zetrzeć (lub raczej zrolować) palcem, ale...
... najlepiej użyć do ich usuwania zwilżonego ręczniczka
Podczas ścierania i chwilę po. Można zaczynać zabawę od nowa!

Bardzo podoba mi się jej wielkość. A3 to idealny format dla maty. Po złożeniu czy zwinięciu zajmuje minimalna ilość miejsca i bagażu, przez co stała się jedna z naszych ulubionych zabawek, zabieraną na wszelkiego rodzaju wojaże. Idealna na krótkie wycieczki i długie wyjazdy. W przechowywaniu maty sprawdziło nam się jej oryginalne opakowanie, w którym mieszczą się też flamastry. Jest ładne, estetyczne i praktyczne.
  
Opakowanie sprawdza się do przenoszenia zestawu
Zabawa z matą rozwija umiejętności koncentracji, pisania, kreatywność, a także motorykę małą. Przeznaczona jest dla dzieci w wieku powyżej 3 lat.
 
 
Kolory flamastrów są żywe, ale w innych zestawach znajdziecie również pastelowe odcienie

UWAGA! Firma wprowadziła również zestawy flamastrów do kupienia bez maty. Idealne rozwiązanie, jeśli Wasze już się wypisały.


POLECAMY!

czwartek, 22 lutego 2024

Monkey Twist. Imprezowa gra w małpowanie- Kukuryku

Kiedy zobaczyłam grę "Monkey Twist" na półce na stoisku Kukuryku, wiedziałam, że musimy w nią zagrać w domu z moimi Łobuziakami.


Monkey Twist. Imprezowa gra w małpowanie

Kilka danych technicznych:
Tytuł: Monkey twist. Imprezowa gra w małpowanie
Rodzaj: gra karciano- żetonowa
Ilustracje: Dorota Szoblik
Rok wydania: 2023
Wydawca: Kukuryku
Liczba graczy: 1-8
Cena wydawcy: 27,79 zł
Wiek: 3+

Kto zostanie królem bananów?

Zawartość pudełka:
36 kart
48 żetonów bananów
Instrukcja

Gra "Monkey Twist" to karty i żetony zamknięte w niewielkim pudełku. Dla mnie to ogromny plus, bo zajmuje niewiele miejsca, z łatwością można ją zabrać na wyjazd, na wakacje.
 
Jak grać? 
Sposobów jest co najmniej pięć, które proponuje nam Wydawca.
1. Małpie figle. Gra polega na odwzorowani pozy małpy, którą utworzą karty z symbolem dłoni i stóp. Za dobrze wykonane zadanie przydzielany jest banan. Wygrywa osoba z największą ilością bananów.
2. Monkey Twist. W tej grze układamy z kart trzy małpy, a uczestnicy po kolei starają się przedstawić wszystkie pozy. Banana otrzymuje osoba, która wykona poprawnie wszystkie trzy pozy. Zwycięża posiadacz największej ilości bananów.
3. Raz, dwa, trzy, małpa patrzy. Podobne zasady jak w znanej wszystkim "Baba Jaga patrzy", ale... No właśnie... jest małe ale... Każdy z graczy dostaje karty i układa swoja małpkę, po czym próbuje odtworzyć jej pozę. Na hasło "Raz, dwa, trzy, małpa patrzy!", gracze zastygają w małpiej pozie. Prowadzący zabawę może próbować ich rozproszyć lub rozśmieszyć. Ci, którzy nie ulegną, otrzymują banana. Gramy do momentu, w którym komuś uda się zebrać 5 bananów.
4. Prawa czy lewa ręka? Gra się tylko kartami dłoni. Każdy z graczy próbuje odwzorować układ małpich łapek, ale tak, żeby nie były w lustrzanym odbiciu. Osoby, które zrobią to poprawnie, dostają banana. Gramy do momentu, aż skończą się karty lub banany. Oczywiście wygrywa posiadacz największej ilości bananów.
5. Bananowy król. Gracze siadają wokół kart dłoni i bananów. Rozpoczyna osoba, która ostatnio jadła banana, bierze kartę i opisuje małpią pozę. Pozostali gracze muszę ją odwzorować zgodnie z opisem. Osoba opisująca kartę dostaje banana, jeśli zrobi to prawidłowo, a pozostali, jeśli dobrze ułożą ręce. Gra kończy się kiedy skończą się karty lub żetony bananów. Osoba z największą ilością bananów, zostaje bananowym królem.
 Małpki uwielbiają banany

Grało nam się bardzo dobrze. Nieco zmodyfikowałam propozycję gry nr 3, dzięki czemu zyskałam sześćdziesiąt kawo- minut i zmęczyłam Dzieci tak, że wyjątkowo szybko i potulnie poszły spać. Podczas gry było wiele śmiechów, a walka o banany była na prawdę zacięta.
 
Cena gry jest adekwatna do zawartości. Szata graficzna wzbudza miłe emocje, wywołuje uśmiech. Po raz kolejny podkreślę atut wielkości pudełka.
 
Grę znajdziecie w wielu sklepach, tak stacjonarnych, jak i online. Warto poszukać, żeby upolować ją w dobrej cenie. Jeśli ubicie się dobrze bawić i śmiać, ta gra jest dla Was!

Sami zobaczcie jakie sympatyczne małpki są na kartach
Żetonów bananów jest całkiem sporo, dzieci mogą bawić się dość długo- zdążysz wypić gorącą kawę...


POLECAMY! 
 
Za grę dziękujemy Wydawnictwu Kukuryku! Każda gra od Was to mistrzostwo świata!

wtorek, 31 października 2023

Torebek historia krótka

Jaki jest najbardziej rozpowszechniony element kobiecej garderoby? Torebka oczywiście! Śmiało można uznać ją za symbol kobiecości. Zdają się być akcesoriami, które towarzyszyły kobietom od zawsze. Za pierwsze torebki można uznać kawałki skóry przymocowane do kija, stanowiące prowizoryczny pojemnik na żywność, krzemienie i inne niezbędne drobiazgi. Koczowniczy styl życia zmusił ludzi do wynalezienia worka, który pomagałby w gromadzeniu jedzenia dla dzieci i krewnych. Co ważne, używali go również mężczyźni. Mamy dowody, że torebek używali Scytowie w V wieku, w formie worka noszonego na biodrach.
Torebki zawsze i do wszystkiego pasują- moje przyjaciółki od zawsze <3
 
Przypięta do pasa torebka była w starożytności symbolem wysokiego statusu społecznego posiadacza tejże. Egipcjanie przechowywali w nich kosztowności, a nosili ją u pasa lub na przedramieniu nawet biedniejsi ludzie. Niezwykłą miłością obdarzono torebki w tzw. wiekach ciemnych, czyli w średniowieczu. Wtedy też nadano im współczesny kształt. Najbardziej rozpowszechnionym wzorem była tzw. listonoszka, którą kobiety uwielbiają po dziś dzień. Używana była głównie przez bogatych kupców do przechowywania złota. Noszona była na pasku, często krzyżowo przez piersi. Kobiety nadal nosiły swoje torebki na biodrach, jako wyróżniający się element przy bogato zdobionym pasie. Dodano metalową ramkę, która powiększyła torebkę i jednocześnie wzmocniła jej konstrukcję. My, archeolodzy, na podstawie drobnych różnic w kształcie torebki i jej zawartości, potrafimy określić, czy należała ona do mężczyzny czy do kobiety.
Małe, duże, skromne, bogato zdobione- do wyboru do koloru
Torebka w średniowieczu była bogato zdobiona, przez co miała podkreślać bogactwo i wielkopańską pozycję swojego właściciela. Był to kunsztownie zdobiony woreczek na jałmużnę. Małe i delikatne torebki uchodziły za wytworne, a duże torby na ramię lub worki świadczyły o niskim statusie społecznym posiadacza, podkreślały, że musi on ciężko pracować- przenoszono w nich jedzenie lub narzędzia na organizowane co roku miejskie jarmarki.
 Nowa torebka zawsze wywoła uśmiech u kobiety
 Torebka idealna do pracy i nadal elegancka? Proszę bardzo!
W XVI wieku damskie stroje stały się bardziej obszerne. Wtedy to powstały tzw. sweet bags- malutkie torebeczki, które ukrywano pod halką na biodrach. Ich zadaniem było przede wszystkim neutralizowanie nieprzyjemnego zapachu. Mężczyźni zrezygnowali z dodatkowych woreczków na rzecz kieszeni. W XV w. podarunkiem ślubnym stały się bogato zdobione torebki damskie. Im bardziej ozdobna była torebka tym wyższy status społeczny miała mieć jej właścicielka. Przeważnie ozdobami takiej torebki były ręcznie wyszywane hafty.
Kocham torebki vintage!
Podoba się Wam ta torebka? Dostępna jest w wielu wersjach kolorystycznych 

 Kiedy przyjrzymy się obrazom z XVIII wieku, dostrzeżemy na nich kobiety z niewielkimi torebeczkami w dłoniach lub zawieszonych na pasku/ łańcuszku na nadgarstku. Nazywano je śmiesznotkami (ridiculus) i najczęściej skrywały puderniczki i lusterka. Brytyjski tygodnik Imperial Weekly Gazette drwił: „Podczas gdy mężczyźni mają ręce po to, aby wkładać je do woreczków (kieszeni), kobiety mają woreczki (torebki), aby je nosić w rękach”.

Rewolucja przemysłowa przyniosła dynamiczny rozwój technologii, rozwijał przemysłu i liczne fabryk. Postęp szybko zagościł w modzie damskiej, dzięki czemu torebki damskie stały się znacznie popularniejszym i powszechniejszym towarem. Torebka przeszła metamorfozę. Producenci zaczęli przywiązywać wagę do detali- na popularności zyskały łańcuszki, zapięcia na zatrzaski, haczyki i koraliki. Zawartość torebki stała się osobistą, intymną sprawą kobiety. Mężczyźni, którzy do tej chwili nosili pieniądze i wachlarze swych dam, zostali z tego obowiązku zwolnieni dzięki praktycznym i przemyślnym torebkom.

Nie długo potem pojawiło się zapotrzebowanie na wytrzymałe kufry podróżne z uchwytami do noszenia. Wtedy też wykonano pierwszą torebkę ze skóry, która posiadała charakterystyczne zapięcie i przegródkę na bilety, a wyglądem przypominała mały kuferek.
Klasyczna, elegancka, skórzana torba
Niewielka, na cieniutkim pasku, zawieszana przez ramię- torebka idealna na spacer czy wyjście z koleżankami
Sprawdźmy czy to na pewno złoto ;)
Jedna z moich ulubionych torebek u Agnieszki- pasuje do pracy i na spacer, do sukienki i do jeansów, na zakupy i plotki z Przyjacielem
Co roku producenci prześcigają się w pomysłach na nowe fasony torebek. Kobiety zwracają uwagę na jakość wykonania torebki, użycie wysokogatunkowych materiałów do ich produkcji i niebanalnych fasonów. Jest czym wybierać! Mamy do wyboru małe torebeczki damskie kopertówki, listonoszki na ramię, praktyczne torby shopper bag, torebki kuferki i oczywiście torby worki. Korzystaj z tej różnorodności, nawet kiedy szukasz taniej torebki masz szansę na znalezienie idealnej. Trendy się zmieniają, ale należy pamiętać, że rzeczywista moc torebki i jej właścicielki tkwi w jej solidności, dyskrecji i uroku.
Torebka, z którą nie mogłam się rozstać
Kolorowe "maleństwo"
Z ptaszkami i pszczółkami też coś znajdziecie
Jak nie uwielbiać takiej pięknej torebki?
Urocza mała czarna torebeczka z pszczołą
Skromna i piękna torebka
Dokładnie ta sama torebka, tylko w innej wersji kolorystycznej
Kto powiedział, że do biura pasuje tylko ciemna torebka?
Blink- blink- błyszczące torebki na specjalne okacje
Kobiety lubią błyszczeć
Soczyste kolory królują w torebkowym świecie od kilku lat
Różne zamknięcia- każdy znajdzie  coś dla siebie
To maleństwo skradło moje serce i pasuje do mojej jesiennej stylizacji
Portfele- małe i duże, błyszczące i matowe- nic tylko wybierać!
Eleganckie portfele dla każdej kobiety
Twoja torebka może mieć Cię na oku ;)
Wszystkie torebki i portfele z tego posta znajdziecie u przemiłej Agnieszki, w Galerii Planty, na stoiskach 25 i 36. Dziękuję Aguś za pomoc w realizacji tego "torebkowego szaleństwa".

U Agnieszki każdy znajdzie coś dla siebie- Panie i Panowie, młodsi i starsi. 
 
 
POLECAM!!!