środa, 19 września 2018

Jestes bohaterem komiksu. Co zrobisz? Technomagowie i Mystery

O komiksach paragrafowych już Wam pisałam. Możecie przypomnieć sobie zasady i ich charakterystykę TUTAJ Dzisiaj opowiem Wam o kolejnych dwóch komiksach wydanych przez Grupę Wydawniczą Foksal.
Komiks, który przeniesie Cię do Paryża, którego nie znasz
Technomagowie
Autor: Cetrix
Ilustrator: Yuio
Wydawnictwo: FoxGames/ GW Foksal
Seria: Komiksy paragrafowe
Rok wydania: 2018
Format: 14x20,5 cm
Ilość stron: 144
Druk: kolor
Okładka: twarda
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,99 zł
Dla dzieci powyżej 10 roku życia



Kolejny raz wybieramy się w podróż przez komiks paragrafowy. Podróż ta jednak będzie różnić się od tej, która przychodzi nam na myśl. Zadziwi nas pomysłami i całym wykreowanym światem. 

Wiek pary powraca

Paryż, Francja, początek okresu La Belle Epoque.

Wiecie co to mana? W Paryżu kryształy many wypierają węgiel, a źródłem zasilania zamiast pary staje się energia. Podczas Wystawy Światowej Francja chce pokazać światu całą swoją potęgę i odkryć przed nim nową tajną broń- okazałą magiochronną wieżę Gustawa Eiffela.

W Technomagach stajemy się młodym studentem technomagii, który próbuje pomóc Eiffelowi w naładowaniu jego wieży. Ale żeby to było realne, musimy zgromadzić 30 poziomów many. Posiadamy pewien zestaw czarów i jeśli go umiejętne wykorzystamy, pomoże nam w czasie rozgrywki. Ważne,a by nie zapomnieć o rozwijaniu umiejętności (technologia, magia) i leczeniu ran. I jak to w Paryżu...przydadzą nam się pieniądze na "drobne" zakupy. Jeśli wszystko sprawnie połączysz i dokonasz sprawnych wyborów, na pewno uda Ci się doprowadzić akcję do końca.
Odkryj zupełnie inny Paryż

FoxGames przyzwyczaiło nas już do twardej okładki i dobrej jakości papieru, co zdecydowanie uprzyjemnia zabawę. Trudno nie zauważyć inspiracji “japońską kreską”, więc postacie będą przypominały poniekąd te z mangi. Mi osobiście bardzo się to podobało. Nietrudno doszukać się też inspiracji stylem art nouveau. Wszystko jest mocno wymieszane. Klimat komiksu jest trochę mroczny i odrobinę niebezpieczny, a czasami wręcz absurdalny, co doskonale oddają ilustracje.

Nie myślcie jednak, że spacer po Paryżu będzie przypominał to miasto, które znamy. W Technomagach świat poszedł drogą magii. Spotkamy duchy, potwory, dostrzeżemy dziwne zjawiska, a do tego steampunk (nurt stylistyczny w kulturze, odmiana fantastyki naukowej. Nazwa pochodzi od słowa „steam” czyli pary i nawiązuje stylistyką, estetyką i techniką do maszyn parowych). Nie dziwi więc robopies, czy zjawa. 
Zjawy dobre czy złe?

Zauważyłam w Technomagach pewne podobieństwa mechaniczne do Wilkołaka, chyba przez dość rozwinięte statystyki postaci i sporą ilość zaklęć. Do gry niezbędne też nam będą dołączone tarcze: walki i kompasu. I tym razem tarczę zastąpiłam kostką, gdyż było to dla mnie wygodniejsze rozwiązanie. Czekam, zatem na ciekawsze rozwiązanie walki w komiksach paragrafowych niż tarcza.

Miałam wrażenie "rozstrzału" przygody. Właściwie ruszamy w kilka miejsc, gdzie owszem musimy się zmierzyć z konkretnym zadaniem, ale te przygody nie łączą się zbytnio ze sobą. W tym aspekcie zdecydowanie czułam niedosyt. 

Gdzie tym razem powiedzie Cię przygoda?

Byłam pozytywnie zaskoczona liczbą zagadek- jest ich stosunkowo najwięcej w porównaniu z innymi komiksami. Co istotne, co chwila natrafiamy na coś nowego, niekoniecznie trywialnego. Musimy wykazać się też dobrą pamięcią, aby chociażby wydostać się z labiryntu. Niewielkim rozczarowaniem były zaklęcia. Spodziewałam się ich więcej. A co więcej wykorzystywanie niektórych w walce nie daje nam gwarancji zwycięstwa – tu decydują rzuty kostką. 

Technomagowie to oryginalność tematyki, ciekawy styl graficzny, interesujące zagadki, a z drugiej strony bardzo irytujący system rozstrzygania walk poprzez kręcenie dyskiem. 

Nie umiałam zaangażować się w samą przygodę tak bardzo z uwagi na brak ciągłości fabularnej pomiędzy poszczególnymi misjami. Podobnie jest z postacią, która myślałam, że będzie się ciekawie rozkręcać, jednak obiecujący z początku rozwój postaci okazał się mało spektakularny, mniej niż bym oczekiwała. I teraz uwaga dla Rodziców- na początek sami przejdźcie przez komiks, nim dacie go swoim Pociechom- mamy tu naprawdę sporo różnych potworów! Znasz swoje Dziecko i musisz ocenić, czy będzie dla Niego odpowiedni

Ile tajemnic skrywają ci, którzy władają światem?
Mystery
Autor: Ced 
Ilustrator: Stivo 
Wydawnictwo: FoxGames/ GW Foksal
Seria: Komiksy paragrafowe
Rok wydania: 2018
Format: 14x20 cm
Ilość stron: 114
Druk: kolor
Okładka: twarda
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,99 zł
Dla dzieci powyżej 9 roku życia
Czasy współczesne. Chicago. Rok 2017. Przestępcy i obrońcy sprawiedliwości.
Miasto, w którym szerzy się przestępczość. Prestiżowa organizacja o nazwie Legion Walecznych. Wstępujesz w szeregi Legionu. Ale hola, hola... nie od razu będziesz mógł wymierzać sprawiedliwość. Mystery i jego pomocnicy będą udzielać ci wskazówek! Jeśli zastosujesz się do nich, skorzystasz ze swoich mocy, możesz zostać najsłynniejszym obrońcą uciśnionych.
Rozwijaj swoja postać, uzupełnij kartę swojego bohatera
Ilustracje wykonał Stivo. Graficznie różni się od poprzednich komiksów. Początkowo nie mogłam się przyzwyczaić, ale to chyba kwestia opatrzenia się z kreską. Całość to trochę satyra na superbohaterów, a więc ilustracje są pełne humoru, postacie zdają się być "przerysowane", a ukryte cyfry, nie są takie trudne do odnalezienia. 
Co znajdziemy w Mystery? Mamy tu do czynienia z alternatywną wersją historii. Chicago pełne jest bohaterów z supermocami, ale i super łotrów, którzy zatruwają życie zwyczajnych obywateli. Do walki ze złem rusza Legion Walecznych, a jago członkowie jako żywo przypominają tych z Ligi Sprawiedliwości. Poznajemy więc Shadowdarka (Batmana) czy Slapa (Flasha). Komiks pełen jest żartów i nawiązań do popularnych bohaterów.
Gazety alarmują o wzroście przestępczości
W tym komiksie mamy dość dużą swobodę. Nie ogranicza nas czas jak w Łzach bogini Nuwy. Mamy statystyki odpowiadające zdolnościom w skali od 0 do 5: siła, latanie, wyostrzone zmysły i oczywiście pieniądze, które, jak się okazuje są bardzo przydatne. Możemy je poprawiać, ale i pogarszać. Historia skupia się na zdobywaniu kolejnych poziomów w byciu superbohaterem, a do tego potrzebujemy punktów Wielkiej Klasy, które otrzymamy za ratowanie świata. Ważne, aby w przemyślany sposób użyć ładnych mocy. Co ciekawe, nasz bohater właściwie nie traci życia, możemy utracić punkty Wielkiej Klasy, w najgorszym wypadku moce. Smaczku całości zdecydowanie dodają ukryte kody QR, które odwołują nas do dodatkowych informacji. Warto z nich skorzystać. 
Korzystaj z kodów QR
Komiks na prawdę wciąga. Spotkamy zarówno nietypowe sytuacje, super zbirów, a nawet alternatywny wszechświat. Poczułam się prawie jak w filmie akcji. Akcja przyjemnie się rozwija- bez skomplikowanych wyborów, niekończących się zagadek. Oczywiście czeka nas mini śledztwo, ale nie jest ono zbytnio wymagające. 
Jakich wyborów dokonasz?
Mechanizm gry nie jest trudny, a historia nie jest brutalna. Spokojnie więc może do niego siąść nawet 8-latek. Mimo braku konieczności kontrolowania czasu, udało mi się skończyć grę chyba najszybciej ze wszystkich komiksów. Właściwie nie wraca się tu do początku. Po jednorazowym przejściu nie bardzo jest właściwie do czego wracać. Bardzo polecam, bo komiks bardzo przyjemny!

Odważysz się otworzyć kolejne drzwi?
Słońce wschodzi. Pospiesz się, zanim wrócą straże!

piątek, 14 września 2018

Pyłek na wietrze

Jestem pyłkiem na wietrze
Znikam wśród tłumu
Każdy, nawet niewielki podmuch
Sprawia, że możesz stracić mnie z oczu

Czasami siadam na liście dębu

Czasami opadam nań z lekkością
Czasami uderzam z impetem
Czasami siła wiatru sprawia, że przedzieram się przez zieleń

Odpoczywam na piasku w pełnym słońcu

Przymykam wtedy z błogością oczy
Blask sprawia, że nie dostrzegam świata wokół
Rozgrzewam ciepłem moje jestestwo

Ulatuję lekko nad torfowiskiem

Ocieram się o rzęsy łani wpatrzonej w dal
Przycupnę na chwilę w czerwieni płatka maku polnego
Oprószę mą suknię złotem pyłku z kwiatów jabłoni

Unosi mnie kolejny podmuch

Gdzie będzie mi dane wylądować tym razem?
Może w cieple Twych dłoni?
Przytul mnie zatem do serca
I kochaj... tak po prostu...
Daj porwać się wiatrowi...

sobota, 8 września 2018

Fortalicja Zamek Rycerski w Sobkowie

Fortalicja w Sobkowie- miejsce idealne na spacer
Dziś z powodu mojej choroby będzie mniej tekstu, a dużo więcej zdjęć. Zapraszam Was do poznania kolejnego miejsca na mapie województwa świętokrzyskiego. 
Sobków to dawne miasto, a obecnie osada położona w gminie o tej samej nazwie, w powiecie jędrzejowskim i oczywiście w województwie świętokrzyskim. Wieś znajduje się częściowo w obszarze Doliny Nidy, częściowo zaś na Wzgórzach Sobkowsko-Korytnickich.
Sobków założony został w 1563 roku przez Stanisława Sobka z Sulejowa- kasztelana bieleckiego, starostę małogoskiego i podskarbiego wielkiego koronnego.
Zdecydowanie zachwycający widok
Jak dojechać do Sobkowa? Znajduje się około 12 km na północny wschód od Jędrzejowa- tu poprowadzą Was znaki drogowe. 3 km na północny zachód od samej miejscowości znajduje się stacja kolejowa Sobków- linia kolejowa nr 8 Warszawa Zachodnia – Kraków Główny. Także dla chcącego nic trudnego.
Teren wokół ruin jest zadbany i ładnie urządzony 
Miejsce, w którym znajduje się zespół podworski, położone jest nad brzegami rzeki Nidy. Składa się nań fortalicja (1560-1570), wewnątrz której znajdują się ruiny klasycystycznego pałacu (ok. 1770). Fortalicja pierwotnie zamknięta była z czterech stron murem obronnym z basztami. Do dziś zachowały się pozostałości murów i trzy baszty. Uwagę zwracają wczesnoklasycystyczne ruiny pałacu, z czterema jońskimi kolumnami w części środkowej. W elewacji południowo-wschodniej zobaczyć można ryzalit z zamurowanymi arkadami, półkolisty tympanon, w którym umieszczony jest kartusz stiukowy z rogami obfitości i girlandami oraz literami Stanisława Szaniawskiego i jego małżonki Anny z Kluszewskich. 
Obok ruin ustawiono repliki armat
Obiekt obecnie znajduje się w rękach osoby prywatnej. Został częściowo wyremontowany. Teren wokół obiektu jest zadbany, zachęca do spacerów i robienia pięknych zdjęć. W fortalicji urządzone są pokoje gościnne i restauracja „Pod zakutym łbem". Na teren obiektu wejść może prawie każdy. Kto nie może? Dowiecie się oglądając zdjęcia!
Miejsce zachęca do spacerów i zdjęć
Cały zespół fortalicji został wpisany do rejestru zabytków nieruchomych województwa świętokrzyskiego (nr rej.: A.159/1-4 z 29.06.1956, z 18.10.1956 i z 8.05.1971).
W Sobkowie zachowało się wiele detali 
 Nad ruinami powiewa flaga z orłem
 Spacerować po Fortalicji w Sobkowie może każdy
 Wiadomo kto wejść nie może 😉
 Wewnętrzne ściany ruin w Sobkowie
 Wnętrze ruin w Sobkowie
 Na zimowe przejażdżki w Sobkowie czekają już sanie
Bryczkami można się oczywiście przejechać
Podglądanie między ścianami
 W Sobkowie można swobodnie spacerować między murami
 Wejdźcie do środka i dotknijcie historii
Zwierzęta, w tym ptaki są tu mile widziane 
 Jesienią widać to co latem skrywa przyroda
 Ruiny w Sobkowie oprószone śniegiem
 Otoczenie ruin w Sobkowie zimą
 Zachwycający widok fortalicji w Sobkowie
 Zima dodatkowo zdobi szronem ruiny